Agnieszka Więdłocha padła ofiarą klątwy? Zaskakująca wypowiedź aktorki

Łucja Siennicka 24.07.2019
Agnieszka Więdłocha
Fotografia: Instagram/@agnieszka.wiedlocha.official

Agnieszka Więdłocha padła ofiarą klątwy? Aktorka opowiedziała w wywiadzie dla magazynu "Pani" o mrożącej krew w żyłach historii.

Agnieszka Więdłocha jest utalentowaną aktorką, którą widzowie kojarzą głównie z ról w takich filmach jak "Planeta singli" czy "Po prostu przyjaźń". 33-latka rzadko opowiada o swoim życiu prywatnym. Ostatnio udzieliła wywiadu, w którym ujawniła mrożącą krew w żyłach historię!

Agnieszka Więdłocha opowiedziała straszną historię

Agnieszka Więdłocha jest lubiana przez polskich widzów i raczej nie może narzekać na brak pracy. Okazuje się, że czasami jej telefon milczał, aktorce wcale nie było łatwo.

W wywiadzie dla magazynu "Pani' opowiedziała o tym, że przyczyną jej niepowodzeń był... przeklęty obraz!

Aktorka kupiła na pchlim targu stary obraz olejny z 1932 roku. Więdłocha dodała, że był to portret kobiety i była nim zachwycona.

To był portret z wizerunkiem tajemniczej, niepięknej kobiety, którą nazwałam Oliwia Szuwar - zdradziła.

Niedługo potem na aktorkę zaczęły spadać nieszczęścia. Agnieszka wyznała, że czuła się nieswojo, do tego narzekała na złe samopoczucie.

Po jakimś czasie doszła choroba ukochanego kota, aż wreszcie ucierpiała jej kariera. 

Jeden mój serial nie wypalił, drugi się skończył, a przy trzecim podjęto decyzję, że nie będzie kontynuowany - wyliczała w "Pani".

Kuzynka 33-letniej gwiazdy namówiła ją do tego, żeby pozbyła się "pechowej' ozdoby. Obraz wylądował na śmietniku, a aktorka powiedziała, że odzyskała spokój i równowagę.

Dzisiaj nie kupuje już starych ozdób i bardzo uważa też na to, czego komu życzy. 

Spotkały was kiedyś równie "niezwykłe" sytuacje?

Zobacz także: Anna Mucha padła ofiarą oszustów! Zaapelowała do fanów na Instagramie

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów