Pogrzeb Piotra Woźniaka-Staraka. Sanepid nie wydał zgody na pochówek w Fuledzie

Pogrzeb Piotra Woźniaka-Staraka. Rodzina podała datę i godzinę.
Fotografia: Agnieszka Sniezko/East News

Piotr Woźniak-Starak nie żyje. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych producentów filmowych w Polsce zginął w wypadku na jeziorze Kisajno. Znamy szczegóły pogrzebu męża Agnieszki Woźniak-Starak.

Piotr Woźniak-Starak zaginął 18 sierpnia po wypadku na jeziorze Kisajno. Jego ciało odnaleziono pięć dni później, 22 sierpnia. Śmierć producenta filmowego jako pierwszy potwierdził wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Prokuratura Rejonowa w Giżycku prowadzi śledztwo w sprawie wypadku motorówki i śmierci 39-latka, ale na razie nie informuje o jego wynikach. Pochowajmy go w spokoju. (...) Informacji udzielimy bliżej piątku – oświadczył rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, Krzysztof Stodolny.

Pogrzeb Piotra Woźniaka-Staraka. Nie ma zgody na pochówek w Fuledzie

Rodzina podała oficjalne informacje w sprawie pogrzebu Piotra Woźniaka-Staraka. W opublikowanym w "Rzeczpospolitej" i "Gazecie Wyborczej" nekrologu możemy przeczytać, że uroczystości pogrzebowe będą trwały dwa dni.

29 sierpnia o godz. 19.00 w kościele pw. Świętego Józefa Oblubieńca NMP przy ul. Anny Walentynowicz 1 w Konstancinie-Jeziornie odbędzie się msza żałobna. Natomiast następnego dnia, czyli 30 sierpnia, urna z prochami zostanie przetransportowana do ukochanego miejsca zmarłego producenta - Fuledy. Tam odbędzie się pożegnanie. Wcześniej podawano, że na terenie rodzinnej posiadłości zostanie złożona urna z prochami Piotra Woźniaka-Staraka. Sanepid jednak zdementował te doniesienia.

To nieprawda. Rodzina nie występowała do nas o taką zgodę. Rozmawiałem z pełnomocnikiem rodziny pana Piotra i wiem, że nigdzie nie występowali o takie pozwolenie. Jedyne miejsce, gdzie w Polsce można pochować osobę zmarłą, to cmentarz. Tak mówią przepisy - oświadczył w rozmowie z "Wirtualną Polską" Janusz Dzisko, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie.

Agnieszka Woźniak-Starak pożegnała męża w bardzo osobistych słowach. Wcześniej w prasie opublikowano nekrolog rodziny Piotra Woźniaka-Staraka.

Piotr kochał życie, życie kochało Jego. Jego pełnię przeżywał nawet w chwili śmierci. Żył szybko, jakby wiedział, że musi się spieszyć. Nie potrafił i nie chciał być sam. Kochał ludzi, uwielbiał być z nimi. Jego miejscem wybranym była Fuleda. Uwielbiał spędzać tam czas z przyjaciółmi i ich bliskimi. Chciał, żeby wszyscy dobrze się czuli w Jego towarzystwie, w miejscu, które wypełniał sobą. Na Mazurach najlepiej odpoczywał, najlepiej się bawił, najbardziej lubił pracować. To tutaj rodziły się pomysły na filmy. Fuleda była najbardziej udaną scenografią Jego życia, a piękno jej natury najpiękniejszym planem filmowym. Miał w sobie tak wiele energii, radości i pomysłów, którymi tak szczodrze obdarzał Rodzinę i Przyjaciół - napisano.

Chcielibyśmy cofnąć czas, powiedzieć rzeczy niewypowiedziane, wysłuchać, czego nie zdążył wyrazić, coś dokończyć, zamknąć. Los pozostawił jednak niedomknięte drzwi. Piotr, przechodząc przez nie, wciąż z nami będzie. Jeżeli Piotr nie zdążył komuś podziękować, kogoś przeprosić - robimy to w Jego imieniu - czytamy w dalszej części nekrologu.

Rodzina zamieściła w nekrologu również wyjątkową prośbę odnośnie uroczystości. Zaznaczono, żeby zamiast przynosić kwiaty, przekazać ofiarę na rzecz dzieci z Terapeutycznego Punktu Przedszkolnego "Edukidsmed" - Akademia Samodzielności w Sierpcu lub Fundację Pegasus.

Zobacz także: Filip Chajzer o Agnieszce Woźniak-Starak. Jak nikt rozumie, co teraz przeżywa

Te osoby pożegnaliśmy po raz ostatni w 2019 roku. Prawdziwi fani będą za nimi tęsknić.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów