Zawadzka wstawiła "dwuznaczne zdjęcie" z Prokopem. Internauci: Facet ma chyba żonę? Odpowiada

Katarzyna Leszczyńska 17.01.2018
Marcelina Zawadzka i Marcin Prokop
Fotografia: Instagram/Marcelina Zawadzka

Miało być zabawnie, wyszło niefortunnie. 

Marcelina Zawadzka chętnie dzieli się różnymi informacjami ze swojego życia, przede wszystkim zawodowego, na swoim koncie na Instagramie. Ostatnio prezenterka opublikowała zdjęcie z Marcinem Prokopem, na którym oboje są bardzo elegancko ubrani. To jednak nie sama fotografia przykuła uwagę wszystkich internautów, co niefortunny post Zawadzkiej, która później się z niego tłumaczyła.

Zobacz także: Prokop zapamięta tę podroż taksówką na długo. Nie zgadniecie, z jakiego powodu taksówkarz chciał zatrzymać pojazd

Dokładnie chodziło o jedno wyrażenie, którego użyła prezenterka. Jak się okazało może być ono zrozumiane dwuznacznie, co nie uszło uwadze internautów. Zawadzka cieszyła się, że może po raz pierwszy wspólnie z Prokopem poprowadzić galę. Zrobiła to jednak w bardzo specyficzny sposób.

Zacząć weekend z @marcin_prokop_oficjalny to przyjemność. Dziękuję za scementowanie znajomości – napisała.

To właśnie „scementowanie znajomości” Zawadzkiej i Prokopa wzbudziło mieszane uczucia. Słowa prezenterki zostały źle odebrane przez internautów, choć w rzeczywistości miała całkiem interesujący powód, żeby ich użyć.

Marcelina Zawadzka i Marcin Prokop "scementowali znajomość"
Fotografia: Instagram/Marcelina Zawadzka

Zawadzka tłumaczy się z postu o Prokopie

Internauci zaczęli żartować z „cementowania relacji” Prokopa i Zawadzkiej. Niektórzy jednak byli wyraźnie zniesmaczeni użyciem przez prezenterkę takiego sformułowania. Zważywszy na to, że Prokop ma żonę, ich zdaniem taki opis był nie na miejscu. Tego typu wyrażenie zazwyczaj używane jest w przypadku romansu, a nie wspólnego prowadzenia gali.

Ciekawe, jakiej Marcelino użył Marcin zaprawy, żeby scementować wasz „związek”.

Tak jest Marcinie, cementuj tę przyjaźń.

Marcela lubię cię, ale uważam, że twój opis do zdjęcia jest dosyć dwuznaczny, co jest nietaktem, bo facet ma chyba żonę? No chyba, że o to ci chodziło.

Marcelina Zawadzka, widząc tego typu komentarze, postanowiła wytłumaczyć się z zaistniałej sytuacji. Jak się okazuje, nic złego nie miała na myśli, a sformułowanie przez nią użyte było po prostu grą słów, związaną z okazją, w jakiej wspólnie uczestniczyli prowadzący.

Prowadziliśmy galę Cementy Ożarów. Stąd ten żart, który panował podczas gali. Jeśli jest to tak dwuznacznie odbierane, to może powinnam zmienić. Jednak wiem, jak sam Marcin potrafi żartować. Żart pogania żart, więc stąd mój opis.

Sądząc po poczuciu humoru Marcina Prokopa nie powinien mieć Marcelinie za złe tak niewinnego żartu. Podobnie z resztą internauci, którym cała sprawa została wyjaśniona.

Marcelina Zawadzka
Fotografia: Instagram/Marcelina Zawadzka
Marcin Prokop
Fotografia: Instagram/Marcin Prokop
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów