Zamiast siłowni i ćwiczeń, okłady z lodu. Według naukowców to najlepszy sposób na spalenie tłuszczu

Mateusz Patyk 06.04.2017
okład z lodu na brzuchu
Fotografia: East News

Torebki wypełnione lodem lub schłodzonym żelem są idealne do rzeźbienia sylwetki.

Na co dzień wykorzystuje się je w celu uśmieżenia bólu po urazach sportowych, zahamowania stanu zapalnego lub zmniejszenia obrzęku.

Naukowcy znaleźli jednak nowe zastosowanie dla woreczków nazywanych potocznie "ice-packs", czyli lodowych kompresów. Jak podaje strona Telegraph.co.uk., taki zimny okład wyzwala w organizmie proces przekształcający zwiotczały biały tłuszcz w przeznaczoną do łatwiejszego spalenia "beżową" substancję.

Według obecnej wiedzy ludzie w swych ciałach posiadają dwa rodzaje tkanki tłuszczowej. Biała kojarzona jest zazwyczaj z oponką brzuszną oraz szerokimi biodrami. Transportowana przez krwiobieg, zasila mięśnie dając im paliwo do pracy. Brązowy tłuszcz jest z kolei używany przez organizm do produkcji ciepła. Im człowiekowi jest zimniej, tym więcej pozbywa się tej ostatniej tkanki.

Jeżeli natomiast biały tłuszcz potraktuje się czymś bardzo zimnym - na przykład lodowym kompresem - stanie się czymś w rodzaju brązowego tłuszczu. Naukowcy określili powstałą w ten sposób tkankę "beżowym" kolorem.

Im chłodniej, tym lepiej

Badanie przeprowadzono na University of Kentucky School of Medicine w Lexington. Jego celem było sprawdzenie, czy u dorosłego człowieka istnieje możliwość przekształcenia niektórych tkanek w łatwiejszy do spalenia "beżowy" tłuszcz, przy wystawieniu tych tkanek na niską temperaturę.

Naukowcy pobrali od 16 osób próbki z ich ud po wcześniejszym obłożeniu skóry w tym miejscu lodem. Schładzanie tkanki trwało pół godziny. Następnie sprawdzono próbki pod kątem markerów genetycznych, określających jaki rodzaj tłuszczu zawierają.

Na podstawie testu u wszystkich uczestników poddanych lodowemu zabiegowi wykryto trzy markery charakterystyczne dla beżowego lub brązowego tłuszczu. Zauważono też, że u szczuplejszych osób konwersja tkanki z jednego rodzaju w drugi przebiega efektywniej niż u osób otyłych.

"Brązowienie" tkanki tłuszczowej mogłoby być świetną obroną przeciwko nadwadze. W ten sposób organizm spalałby dodatkowe kalorie zamiast składować je jako zbędny tłuszcz - stwierdził dr Philip Kern, jeden z autorów badania cytowany przez Telegrpah.co.uk.

A więc wniosek z opublikowanego w czasopiśmie "Clinical Endocrinology and Metabolism" badania jest jeden. Jeżeli już ćwiczyć, to w niskiej temperaturze. Jest też wersja alternatywna - zamiast kosztownej siłowni warto kupić trochę lodu, położyć się na kanapie i zrobić sobie zimny okład na brzuchu. Dla leniwych to chyba najlepsze rozwiązanie z możliwych. ;-)

ćwiczenie zimą
Fotografia: East News
Zagłosuj

Czy masz zamiar wypróbować "lodową" metodę?

Liczba głosów:

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów