Zakaz handlu w niedzielę nie obejmie wszystkich sklepów? Sprawdźcie, gdzie będzie można zrobić zakupy

Anna Respondek 28.11.2017
Zakaz handlu w niedzielę
Fotografia: Pexels

Popularne dyskonty wykorzystają lukę w prawie? 

W piątek 24 listopada w Sejmie przegłosowano ustawę zakazującą handlu w niedzielę. Już od 1 marca 2018 roku sklepy będą otwarte jedynie w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca. Kolejne lata mają przynieść większe obostrzenia, od 2019 roku zakupy będzie można zrobić tylko w ostatnią niedzielę miesiąca, a od 2020 roku zakaz obejmie wszystkie niedziele. 

Wielkie zagraniczne sieci i dyskonty szukają możliwości obejścia nowych przepisów. W ustawie zawarto kilka wyjątków, dzięki którym miejsca takie jak piekarnie, cukiernie czy lodziarnie będą mogły funkcjonować. To otwiera furtki także innym sklepom. Zarówno Biedronka, jak i Lidl prowadzą wypiek pieczywa na miejscu, zatem mogą zostać uznane za "piekarnie", gdyż w ustawie nie sprecyzowano, czy ma to być dominująca działalność sklepu.

Nie należy zapominać o tym, że przegłosowanie ustawy przez Sejm to dopiero pierwszy krok w procesie legislacyjnym. Teraz zakazem handlu zajmie się Senat, który może zgłosić swoje poprawki i "naprawić" to, czego nie dostrzegli inni. Wystarczy, aby wprowadził zapis taki jak w przypadku kwiaciarni, które mogą być otwarte, jeśli powierzchnia użytkowa sklepu nie przekracza 50 metrów kwadratowych, a "sprzedaż kwiatów stanowi minimum 30 procent miesięcznego obrotu placówki". Z ustanowionymi zapisami może nie zgodzić się jeszcze prezydent.  

Projekt ma mnóstwo wyłączeń, a wręcz zakłada, że nawet w handlu nadal w niedziele będą pracować dziesiątki tysięcy ludzi. Projekt uderza jedynie w duże sklepy i galerie handlowe, gdzie w ostatnich miesiącach stopniowo zaczęły rosnąć płace i poziom uzwiązkowienia. Promuje natomiast małe sklepy, gdzie warunki pracy są najgorsze, związki zawodowe nie istnieją, a produkty są najdroższe. Trudno uznać, że jest to dobra zmiana -  komentarz przedstawiciela Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych podaje Money.pl

Sieci, które zdecydowałyby się na obejście prawa, musiałyby mierzyć się z konsekwencjami takimi jak zła sława czy częstsze kontrole Państwowej Inspekcji Pracy, dlatego nie wiadomo, czy skorzystają z możliwości. 

A Wy, co sądzicie o nowych przepisach?  

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów