Wyceniono, ile jest warta informacja o ciąży Anny Lewandowskiej. Kwota jest zawrotna

Katarzyna Mordalska 09.12.2016
Robert Lewandowski
Fotografia: www.facebook.com/rl9official

Trudno uwierzyć, że aż tyle wyniósł ekwiwalent reklamowy informacji, że Anna i Robert Lewandowscy zostaną rodzicami.

Anna i Robert Lewandowscy zostaną rodzicami, a podzielili się tym faktem w dniu meczu Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. Piłkarz po strzeleniu gola zrobił cieszynkę, w trakcie której włożył piłkę pod koszulkę i zaczął ssać kciuk. Chwilę później Anna Lewandowska potwierdziła, że jest w ciąży, publikując post na Instagramie. Następnie wszystkie media podały informację, że najpopularniejsza para sportowców w Polsce, oczekuje narodzin dziecka. 

Jak wynika z analizy PRESS-SERVICE Monitoring Mediów, ekwiwalent reklamowy powielanej informacji wyniósł aż 3,5 mln złotych. Tyle kosztowałoby rozpowszechnienie przekazu, gdyby stanowił reklamę. To tylko wyliczenia, a realny zysk oczywiście nie pojawił się na koncie Lewandowskich, ale marki już zacierają ręce, by wykorzystać wizerunkowo nie słabnącą popularność pary - teraz dodatkowo do gry wchodzi rynek reklam parentingowych.

Tylko do godz. 12:00 we wtorek 7 grudnia 2016 roku informację o ciąży Anny Lewandowskiej opublikowano 592 razy w mediach tradycyjnych – w prasie 45, w radiu i telewizji 26, a portale internetowe przyniosły aż 521 publikacji – podaje PRESS-SERVICE Monitoring Mediów.

Kiedy emocje nieco opadły, zaczął się kolejny wyścig mediów, które zaczęły dyskusję na temat płci dziecka. Dziennikarze zaczęli doszukiwać się sugestii w wypowiedziach żony Roberta Lewandowskiego, która szybko ucięła spekulacje, tłumacząc, że nigdy nie wypowiedziała się na temat tego, czy urodzi chłopca czy dziewczynkę. Wiadomo jedynie, że Anna Lewandowska jest w piątym miesiącu ciąży.

W tym miejscu chcemy zdementować wszelkie informacje odnoszące się do rzekomych naszych wpisów pojawiających się w social mediach dotyczący płci dziecka – napisała na Facebooku trenerka.

Anna Lewandowska urodzi za cztery miesiące - termin porodu wypada na wiosnę 2017 roku. Możemy się spodziewać, że do tego czasu przyszli rodzice   wezmą udział w niejednej kampanii reklamowej. Być może wykorzystają też popularność do tego, żeby wesprzeć kolejne akcje charytatywne. Nie ulega też wątpliwości, że bez względu na to, czy tego chcą czy nie, przyjście na świat ich dziecka będzie jednym z najważniejszych wydarzeń medialnych 2017 roku.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów