Wieś na Śląsku przestaje istnieć. Nie wszyscy mieszkańcy się z tym zgadzają

Redakcja 02.12.2016
Nieboczowy
Fotografia: East News

Już wkrótce wieś Nieboczowy zostanie zrównana z ziemią. Trudno w to uwierzyć, ale to prawda.

O tym, że wieś Nieboczowy położona na Górnym Śląsku przestanie istnieć, głośno było już w 2015 rok. O tym fakcie mieszkańcy tej niewielkiej wsi dowiedzieli się jednak znacznie wcześniej - kilka lat temu. Choć niektórzy już opuścili swoje domy, są i tacy, którzy zwlekają z tą decyzją. Nie przeraża ich nawet to, że do końca grudnia 2016 roku wieś powinna być wyludniona.

Jednym z powodów, dla których Nieboczowy muszą przestać istnieć jest fakt, że są położone nad Odrą. W miejscu, gdzie stoją domy i kościół już wkrótce powstanie zbiornik wodny, do którego spuszczana będzie woda z Odry, aby uchronić sąsiadujące miasta (Racibórz, Opole, Wrocław) i okoliczne wsie przed falą powodziową. Mieszkaniec wsi, który nie chce opuścić swojego domu, w rozmowie z naTemat.pl zapewnia, że żadnej powodzi się nie boi. Mieszkańcy dali sobie przecież radę w 1997 roku, gdy musieli walczyć z wielką falą, dadzą sobie i radę kolejnym razem.

Są jednak i tacy, którzy moment wyprowadzki odwlekają w czasie nie tylko dlatego, że swojej miejscowości nie chcą opuszczać, ale również dlatego, że jeszcze nie mają gdzie się przenieść - ich nowe domy nie są po prostu gotowe. Takich osób jest jednak garstka. Większość mieszkańców, którzy rozpoczęli budowę nowych domów znacznie wcześniej, mają już dach na głową. Co ważne, zaledwie 4 kilometry od wsi Nieboczowy. I chyba nie będzie zaskoczeniem fakt, że nowa wieś nazywa się dokładnie tak, jak stara.  

Nowe Nieboczowy
Fotografia: www.youtube.com

Nowe Nieboczowy

Domy, kościół i cmentarz

"Nowe Nieboczowy" powstały całkowicie od początku. Mieszkańcom zależało, aby do nowej wsi przeniesiony został Kościół, a nawet cmentarz. Mimo że nie było to proste zadanie, zrealizowano je bez większych problemów. Nową wieś wychwalają przede wszystkim jej władze. Jak zapewnia zastępca wójta Bogdan Burek w rozmowie z naTemat.pl, każdy wybudował sobie dom taki, jaki chciał, a wkrótce powstanie też remiza i przedszkole. Zapewnienia wójta nie wszystkich jednak przekonują.

Wójt niech se chwoli co chce, a jo se chwola swoje. On nie cierpi na tym, dla niego to żadno strata - mówi jeden z mieszkańców w rozmowie z naTemat.pl. 

W nowej wsi Nieboczowy ma być ponad 40 domów, a w starej było 140. To dlatego, że nie wszyscy uwierzyli w zapewnienia, że nowa wieś w ogóle powstanie - dlatego, swoje domy pobudowali w pobliskich miejscowościach. 

W rządowych papierach przeprowadzka wsi stanie się faktem 1 stycznia 2017 roku. Wkrótce stara wieś zostanie zrównana z ziemią, a jak obiecywali urzędnicy, powstały w tym miejscu zbiornik uchroni tysiące innych mieszkańców przed falą kulminacyjną. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów