Wiedzieli, że ich samolot się rozbije. Mieli 30 minut na pożegnanie z bliskimi. Napisali przejmujące listy

Katarzyna Leszczyńska 10.11.2017
Przejmujące listy ofiar katastrofy japońskiego samolotu
Fotografia: Fotografie: pexels.com

Oto listy pasażerów, którzy nie przeżyli katastrofy samolotu.

12 sierpnia 1985 roku samolot Japońskich Linii Lotniczych wystartował z lotnika w Tokio. Nikt nie spodziewał się, że już 12 minut po starcie rozpoczną się kłopoty, które doprowadzą do wielkiej tragedii. Nastąpiła wówczas pół godzinna walka o przetrwanie, która zakończyła się katastrofą – samolot rozbił się w rejonie środkowej części wyspy Honsiu. Zginęło wówczas 520 osób, tylko 4 pasażerów przeżyło. 

Był to lot o numerze 123. Przerażeni pasażerowie, w najgorszych momentach zaczęli pisać listy pożegnalne do swoich rodzin. Niektóre z nich przetrwały i dziś nazwane są jako JL 123 Isho, czyli ostatnie zapiski z lotu 123. Te listy, które ocalały, znalazły się w książce pt. „Listy Niezapomniane”, stanowiącą antologię najważniejszych listów w historii ludzkości.

Boję się. Boję się. Boję się. Pomocy. Niedobrze mi. Nie chcę umierać – to fragment listu Mariko Shirai, jednej z uczestniczek feralnego lotu.

Oprócz opisów strachu i ostatnich słów do najbliższych, niektórzy pasażerowie opisywali również, co wydarzyło się w samolocie. To ułatwiło późniejsze działania śledczym, którzy musieli dowiedzieć się, jaka była przyczyna katastrofy. Listy, które można przeczytać w książce są naprawdę przejmujące, a niektóre ich fragmenty przyprawiają czytelnika o gęsią skórkę.

Bądźcie dla siebie dobrzy i pracujcie sumiennie. Pomagajcie mamie. To smutne, ale jestem pewien, że nie przeżyję. Nie znam przyczyny. Trwa to już od pięciu minut. Nie chcę więcej latać. (…) W kabinie był jakiś wybuch. Pojawił się dym i zaczęliśmy spadać. Dokąd lecimy, co się stanie? Liczę na Ciebie, Tsuyoshi. Kochanie, taka szkoda, że to się wydarzyło. Żegnaj. Proszę, zaopiekuj się dziećmi. Jest teraz 18.30. Samolot obraca się i szybko opada. Jestem wdzięczny za naprawdę szczęśliwe życie, którym cieszyłem się do tej chwili – napisał Hirotsugu Kawaguchi, który również był pasażerem samolotu.

Czytanie tych listów nie jest łatwe, nawet dla osób, które nie miały nic wspólnego z tymi osobami. Nie wspominając już o najbliższych ofiar. To właśnie oni byli adresatami ich wiadomości. Za pomocą listów, mężowie, ojcowie, dzieci, pozostawili pożegnanie, ale również swoje ostatnie prośby.

Opiekuj się Tetsuyą (i rodzicami). Był nagły wybuch i spadły maski tlenowe. Po wybuchu zaczęliśmy spadać. Bądź dzielny i żyj. Bądź grzeczny - napisała do swojego bliskiego Keiichi Matsumoto.

Proszę, żyj odważnie. Opiekuj się dziećmi - taką wiadomość natomiast pozostawił po sobie inny pasażer.

Świadomość, w jakich okolicznościach były pisane listy jest niezwykle przejmująca. Zwłaszcza, gdy człowiek zaczyna się zastanawiać, jak postąpiłby w podobnych okolicznościach. I jakie słowa napisałby swoim bliskim. Żegnanie się z innymi na pewno nie jest rzeczą łatwą. Poniżej zdjęcie ludzi oddających hołd ofiarom katastrofy.

Ludzie oddają hołd ofiarom japońskiego lotu numer 123
Fotografia: EAST NEWS
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów