Warszawski mural miał być największy w Europie. Jeszcze go nie skończyli, a już chcą usunąć

Katarzyna Mordalska 08.12.2016
mural
Fotografia: www.facebook.com/ideamo/

Jeszcze nie powstał w całości, a już nawołuje się do jego usunięcia. Mural na warszawskiej Pradze okazuje się być nielegalną reklamą.

Kilka dni temu lokalne media rozpisywały się na temat tego, że na warszawskiej Pradze powstaje największy mural w Europie. Teraz okazuje się, że rekordowe przedsięwzięcie budzi wątpliwości natury prawnej.

Malunek miał stanowić upamiętnienie zasług Jana Wedla, tymczasem jest reklamą, o której w projekcie nie było mowy. Jak donosi Metrowarszawa.pl, władze miasta podjęły już kroki w celu usunięcia nielegalnego dzieła.

Owszem, wydaliśmy zgodę na realizację muralu, ale artystycznego. Miał być inny i niereklamowy. I zaznacza, że reklama jest nie tylko niezgodna z pozwoleniami, ale i planem miejscowym, który zabrania umieszczania reklam na budynkach zabytkowych – komentuje w rozmowie z Metrowarszawa.pl Michał Krasucki, stołeczny konserwator zabytków.

Dwudziestu artystów pracuje na rogu ulic Ząbkowskiej i Targowej, w pobliżu Fabryki Wedla, mieszczącej się przy ulicy Grochowskiej. Mural miał przedstawiać scenkę odkrycia przez Jana Wedla kultowego Ptasiego Mleczka. Właśnie na taki projekt firma Ideamo, która jest jego realizatorem, otrzymała pozwolenie. Kontrowersje wzbudziło umieszczenie na ścianie starej kamienicy logo marki, co jest niezgodne z prawem.

"To nie jest mural reklamowy"

Portal poprosił o komentarz także Łukasza Bieńka, przedstawiciela Ideamo, który przyznaje, że ostateczny projekt różni się od oryginalnego, ale jednocześnie odpiera zarzuty miasta. Niezgłoszenie naniesionych poprawek tłumaczy brakiem czasu na uczestniczenie w długotrwałych procedurach, które już wystarczająco odsunęły w czasie realizację.

To nie jest mural reklamowy, ale wizerunkowy. Obecność logo Wedla oznacza wyłącznie tyle, że firma jest sponsorem malowidła, i tym samym renowacji ściany. Artystka Monika Urbaniak, która została poproszona o stworzenie projektu, nigdy nie malowała murali reklamowych. I to też nie jest przekaz o takim charakterze. Gdybym chciał taki stworzyć, namalowałbym wielkie ptasie mleczko i napisał, gdzie je kupić i za ile – mówi Bieniek w rozmowie z portalem.

Sprawę rozstrzygnie Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, do którego zgłosiło się miasto i który na wydanie decyzji ma 30 dni. To o wiele więcej niż potrzeba na dokończenie muralu, nad którym prace powinny potrwać najdalej do piątku. Projekt jest realizowany na ścianie kamienicy z 1892 roku na powierzchni około 1200 metrów kwadratowych, co czyni go największym malunkiem tego rodzaju w Europie.

mural
Fotografia: www.facebook.com/ideamo/
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów