To nie sam wirus jest zagrożeniem? WHO bije na alarm! "Nie możemy pokonać pandemii w podzielonym świecie"

Światowa Organizacja Zdrowia - przywódcy podczas konwerencji
Fotografia: PIERRE ALBOUY/AFP/East News

Światowa Organizacja Zdrowia bije na alarm! Szef WHO ostrzega, że nie sam koronawirus jest największym zagrożeniem.

Choć wiele krajów na świecie powoli zaczyna mówić o końcach pandemii, rzeczywistość jest zatrważająca. Za nami rekordowy weekend pod względem liczby zakażonych osób. W poniedziałek, 22 czerwca, Światowa Organizacja Zdrowia, podała informację o rekordowej liczbie zakażeń od początku pandemii. Tym samym na całym świecie odnotowano blisko 9 mln nowych zakażeń. WHO bije na alarm, a szef organizacji przez nową fazą epidemii i tłumaczy, że nie sam koronawirus jest największym problemem.

Zobacz także: Wiemy, gdzie Polacy pojadą w tym roku na wakacje. Będziecie zaskoczeni! 

WHO bije na alarm. To nie koronawirus jest największym zagrożeniem?

Szef WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus, podczas ostatniej konferencji zaznaczył, że epidemia wyraźnie przyspiesza. Podczas, gdy pierwszy milion zakażonych odnotowano 3 miesiące po wybuchu pandemii, teraz w ciągu zaledwie ośmiu dni ilość chorych zwiększyła się o cały milion. 

Jak podaje Polsat News, przewodniczący organizacji podkreślił, że teraz dużym problemem są obywatele, którzy przestali bać się koronawirusa i chronić przez zakażeniem.

Świat wszedł w nową, niebezpieczną fazę. Wiele osób ma dość siedzenia w domu, to zrozumiałe. Zrozumiałym jest też to, że kolejne kraje chcą otwierać swoje społeczeństwa i gospodarki. Jednak wirus wciąż rozprzestrzenia się z zastraszającym tempie. Wirus nadal jest śmiertelnie niebezpieczny, a większość nadal jest podatna na zakażenie - powiedział podczas konferencji.

Szef WHO dodał jednak, że jego zdaniem groźniejsze od koronawirusa jest jego upolitycznienie. Ghebreyesus powiedział o braku solidarności między państwami. 

Największym zagrożeniem nie jest wirus sam w sobie, ale brak globalnej solidarności i przywództwa. Nie możemy pokonać pandemii w podzielonym świecie - powiedział.

Dodał też, że skutki pandemii na całym świecie będziemy odczuwać przez najbliższe dekady. 

Zobacz także: Przepowiednia na 2021 rok mrozi krew w żyłach. Czekają nas niespodziewane skutki pandemii! 

Koronawirus w Nowym Jorku sieje spustoszenie. Miasto, które do tej pory tętniło życiem, dziś wygląda jak wymarłe. Ten widok przypomina filmy postapokaliptyczne.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów