Wygrał „Must Be the Music”, ale wybrał inną drogę. Ulubieniec Kory został księdzem

Magdalena Barszczak 02.07.2019
Maciej Czaczyk
Fotografia: Facebook.com/TwojaMuzyka

Porzucił karierę muzyczną i przyjął święcenia kapłańskie.

Maciej Czaczyk porzucił myśli o karierze w branży muzycznej i został księdzem. Zwycięzca "Must Be The Music" z 2011 roku i ulubieniec Kory przyjął już święcenia kapłańskie.

Czaczyk wziął udział w show Polsatu w 2011 roku. 17-letni chłopak z Gryfina pod Szczecinem tak zachwycił jurorów, że nie tylko dotarł do finału programu, ale również go wygrał!

Zachwycała się nim m.in. Kora, która była pod wrażeniem jego umiejętności już na castingu.

Śpiewałeś świetnie. Po prostu fantastycznie. Pokazałeś tu naprawdę swoją wielką osobowość. I w śpiewie i w graniu. Fantastycznie — mówiła wówczas Kora.

Czaczyk wykonał wtedy utwór Tadeusza Nalepy "I co". Dzięki talentowi młody muzyk dotarł aż do finału programu, a eksperci wróżyli mu świetlaną przyszłość związaną z muzyką. Zaledwie rok później Maciej wydał swój debiutancki, jedyny jak dotąd, album.

Ulubieniec Kory porzucił karierę muzyczną i został księdzem

Okazało się jednak, że gryfinianin odkrył w sobie zupełnie inne powołanie. Wstąpił do seminarium i został księdzem. Niedawno przyjął święcenia kapłańskie i został skierowany do parafii w Myśliborzu.

Na szczęście ksiądz Maciej nie porzucił zupełnie marzeń o śpiewaniu. Wciąż chętnie gra na gitarze, a od czasu do czasu występuje na scenie.

Zobacz także: Sipowicz szczerze o walce Kory z chorobą. Ujawnił, co bardzo jej pomogło

Ten projekt robi w sieci furorę. Wszystko ze względu na oryginalne zdjęcia. Pozują na nich kultowe gwiazdy ze swoimi młodszymi wcieleniami!

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów