Twitter zamyka Vine’a, a w sieci trwa żałoba. Jak widać, ambitne aplikacje nie mają szans

Redakcja 28.10.2016
Vine został zamknięty
Fotografia: Pixabay

Po trzech latach obecności w sieci Vine znika. To większa strata niż może się wydawać.

Porażka Vine'a pokazuje, że "ambitniejsze media społecznościowe" nie mają racji bytu w erze stories,, popularnych na Snapchacie i Instagramie, które żyją tylko przez chwilę. Historyjki, które znikają po odtworzeniu, mogą być realizowane niedbale, są bardziej płytkie i chodzi w nich tylko o to, aby pochwalić się skrawkiem życia przed innymi użytkownikami aplikacji.

Vine był inny, bardziej ekskluzywny, ponieważ publikowane tam filmy powinny być bardziej przemyślane, zabawniejsze, a także często artystyczne. Żeby Vine odniósł sukces, musiał być wyjątkowy, a najlepsi użytkownicy zyskiwali sławę. Aplikacja w 2012 roku została kupiona przez Twittera, a już 27 października 2016 roku przez niego zamknięta. 

Jak podaje BuzzFeed.com, głównym powodem do podjęcia takiej decyzji, miała być regularnie malejąca liczba użytkowników. Powinniśmy jednak spojrzeć prawdzie w oczy - statystyki nigdy nie były powalające. Firma 7ParkData przygotowała wykres, który pokazuje systematyczny spadek użytkowników. Z grafiki wynika, że jeszcze dwa lata temu ponad 3% z ponad dwóch milionów użytkowników Androida, monitorowanych przez firmę, korzystało z Vine'a każdego miesiąca. W październiku 2016 roku liczba ta spadła do 0,66%.

Użytkownicy Vine'a
Fotografia: www.7parkdata.com

Żałoba

Informacja o zamknięciu aplikacji zasmuciła jej wiernych użytkowników. Ci bardziej popularni zamieścili emocjonalne wpisy na Twitterze.

Aplikacja pojawiła się w kluczowym momencie mojego kreatywnego życia – napisał współtwórca Vine'a, Brian Koppelman.

Nie tylko dla niego aplikacja była momentem przełomowym. Wielu internautów, którzy doskonale odnaleźli się w formie i poetyce sześciosekundowych filmów, zyskało popularność. Hollywoodreporter.com nową klasą gwiazd sieci nazywa na przykład Andrewa Bachelora i Camerona Dallasa, którzy zyskali popularność dzięki kreatywnym i zabawnym wideo. 

Zamknięcie Vine oznacza nie tylko masowe zwolnienia, ale również koniec ambitniejszych platform dla użytkowników mediów społecznościowych. Miłośnicy Snapchata i Instagrama to inna grupa niż użytkownicy, już byłej, twitterowej aplikacji. Jeśli wkrótce nie powstanie godne zastępstwo, będzie to oznaczało, że współczesna sieć jest jak nowe media - sprzedaje się głównie to, co jest proste i nie wymaga wysiłku intelektualnego.

Brian Koppelman
Fotografia: twitter.com
King Bach
Fotografia: twiiter.com
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów