To była ostatnia obsesja Stephena Hawkinga. Czego bał się naukowiec?

Magdalena Barszczak 15.10.2018
Stephen Hawking
Fotografia: PA Wire/PA Images/EAST NEWS

W ostatnich esejach astrofizyk kreśli ponury obraz przyszłości.

Choć od śmierci sławnego na cały świat astrofizyka minęło już siedem miesięcy, nie milkną echa na temat jego spuścizny. Okazuje się, że w swoich ostatnich artykułach Stephen Hawking wyrażał obawy dotyczące przyszłości gatunku ludzkiego. 

Ostatnie zmartwienie Hawkinga

Obawy sformułował w ostatniej książce "Brief Answers to the Big Questions". Naukowiec bał się, że bogaci za pomocą inżynierii genetycznej zaczną manipulować DNA swoim i swoich dzieci. Stworzą nadludzi - długowiecznych, obdarzonych większą inteligencją, odpornością na choroby i zdolnych do tego, aby zniszczyć ludzkość.

Wraz z nadejściem superludzi pojawią się poważne konflikty polityczne z "nieulepszonymi" ludźmi, którzy nie będą w stanie z nimi konkurować. Ci ostatni prawdopodobnie zginą lub przestaną mieć znaczenie. Zamiast tego pojawi się wyścig "samoprojektujących" się istot, które ciągle będą się rozwijać - uważa Hawking.

Naukowiec podkreśla, że będzie miało to związek z systemem CRISPR, który pozwala ingerować w ludzkie geny. Obawia się, że nie pomoże nawet nowe prawo wprowadzone w celu ograniczenia inżynierii genetycznej

Jestem pewien, że w tym stuleciu ludzie odkryją, jak modyfikować inteligencję i instynkty, takie jak agresja. Niektórzy ludzie nie będą w stanie oprzeć się pokusie poprawy ludzkich cech, takich jak pamięć, odporność na choroby i długość życia - czytamy w "The Sunday Times".

Książka Hawkinga ma ukazać się 16 października. Eksperci mają nadzieję, że odpowie najtrudniejsze pytania na temat wszechświata.

Bądź na bieżąco. Polub fanpage Chillizet na Facebooku!

Zagłosuj

Czy wierzysz w istnienie życia pozaziemskiego?

Liczba głosów:

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów