"The Washington Post" opisał historię Natalii Przybysz i dyskusję wokół aborcji w Polsce. "Takich kobiet są tysiące"

Redakcja 22.11.2016
Natalia Przybysz
Fotografia: East News

Andrew Roth wypowiedział się na temat wywiadu artystki dla "Wysokich Obcasów" i sytuacji kobiet w Polsce.

Temat aborcji w Polsce, a dokładnie ewentualnego zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, od kilku miesięcy jest na ustach niemal wszystkich Polaków. Zarówno przeciwnicy aborcji, jak i jej zwolennicy, głośno mówią o swoich racjach. 

Szczególnie aktywna jest ta grupa, która sprzeciwia się pomysłom zmian w prawie dążącym do zaostrzenia ustawy. Wśród nich jest wielu polskich artystów, którzy nie boją się mówić o swoich przekonaniach, a czasem nawet opowiadać swoje własne historie. Magdalena Cielecka, Paulina Młynarska, Maja Ostaszewska, czy Natalia Przybysz - to tylko niektóre z nich. 

Ta ostatnia nagrała piosenkę "Przez sen", po której spadła na nią fala hejtu. Piosenkarka w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów" przyznała, że wspomniany utwór opowiada jej przypadek aborcji. Jak stwierdziła, nie chciała mieć kolejnego dziecka m.in. z powodów ekonomicznych. Wśród argumentów pojawił się wątek dotyczący potrzeby zmiany mieszkania na większe i to właśnie najbardziej rozwścieczyło internautów, którzy nie szczędzili jej słów krytyki. Oczywiście, byli też i tacy, którzy piosenkarce okazali wsparcie i zrozumienie. Wśród nich była Paulina Młynarska, Maria Peszek i Gabriela Kulka. Po szczerym wyznaniu artystki pojawiły się jednak obawy, że takie komentarze jak Natalii Przybysz odwrócą uwagę od tego, o co naprawdę walczą kobiety w czarnym proteście. 

Zobacz: Złożono donos do prokuratury na Natalię Przybysz. Treść zawiadomienia bardzo uderzy w wokalistkę

Natalia Przybysz
Fotografia: ONS

Natalia Przybysz

Świat z Natalią Przybysz

Podobnych obaw nie ma Andrew Roth, dziennikarz "The Washington Post", który w artykule "Her story is my story: How a harsh abortion ban has reignited feminism in Poland", broni Natalii Przybysz i wszystkich kobiet, które sprzeciwiają się zaostrzaniu ustawy antyaborcyjnej. Jak zauważa dziennikarz, nawet jeśli po wyznaniu artystki spadła na nią fala hejtu, jej wypowiedź nie poszła na marne, a wręcz przeciwnie - ośmieliła tysiące Polek do zabrania głosu w dyskusji.

Na poparcie swoich słów przywołał historię Izabeli Maksymowicz, która po wywiadzie Natalii Przybysz przyznała się w swoim środowisku, że poddała się aborcji. Tak jak piosenkarka ma dwoje dzieci, i tak jak ona, nie chciała mieć kolejnego. Jak czytamy w artykule, takich kobiet w Polsce są dziesiątki tysięcy. Niektóre z nich, aby dokonać aborcji tak jak Natalia Przybysz, wyjeżdżają do innego kraju, inne szukają w Polsce lekarza, który zgodzi się przeprowadzić zabieg, a jeszcze inne same dokonują aborcji, wykorzystując do tego "domowe metody". 

Być może głos z Ameryki sprawi, że o Natalii Przybysz znów będzie głośno wyłącznie ze względu na jej osiągnięcia artystyczne. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów