Teraz każdy będzie chciał poznać zakończenie filmu przed seansem w kinie

Martyna Kraus 21.07.2016
Gra o tron
Fotografia: YouTube

Już nie musimy modlić się o to, żeby nie usłyszeć zakończenia ulubionego serialu i nie dowiedzieć się, kto umiera w ostatniej scenie.

Mam nadzieję, że ktoś przypadkiem nie wygada mi zakończenia, niech nikt nie mówi mi czy ktoś umrze na końcu, nie chcę wiedzieć – te zdania pojawiają się w naszych głowach jak szalone, gdy tylko zbliża się premiera długo wyczekiwanego filmu lub serialu. Często wychodzimy z założenia, że jeśli ktoś zdradzi nam przebieg finałowej sceny, bilety do kina będzie można wyrzucić do kosza.

Unikanie spoilerów i ukrywanie się przed współpracownikami, którzy byli już na premierze, to coś czego każdy z nas doświadczył na własne skórze. Czas pozbyć się tych przyzwyczajeń! Naukowcy dowiedli, że spoilery nie tylko nie zepsują nam zabawy, a wręcz mogą sprawić, że będziemy czerpać jeszcze większą przyjemność z oglądania filmu. Jeśli znamy jego zakończenie, możemy rozkoszować się każdą sceną, a nie z niecierpiętliwością czekać na rozwiązanie zagadki, która nakreślona została w pierwszych 10 minutach.

Jeszcze więcej przyjemności

Łatwiej będzie nam uwierzyć w tę teorię, jeżeli tylko przypomnimy sobie tytuł naszego ulubionego filmu. Znamy go niemal na pamięć, a już na pewno wiemy jak się skończy, a przecież i tak z przyjemnością możemy obejrzeć go po raz kolejny. Może mieć to związek z teorią "płynności" funkcjonującą w psychologii. Zakłada ona, że im płynniejsze jest coś, co nasz umysł przetwarza (płynne, znaczy tutaj znane i jasne), tym lepiej jest przyswajane, a także sprawia nam większą przyjemność. Wtedy nie oczekujemy w nerwach, być może podświadomie, na niepewny i nieznany punkt kulminacyjny zdarzenia.

Badania psychologów wskazują jednak na różnice w sposobie reagowania na spoilery i mówią, że zależą one w dużej mierze od naszego charakteru. Dlatego nie wszyscy z nas dowiadując się o tym, jak zakończy się film czy też książka, będą z tego zadowoleni i z większą przyjemnością skupią się na treści.

To co, kto już widział nowy "Dzień Niepodległości: odrodzenie" albo "Tajemnice Manhattanu" i opowie nam jak się kończą? 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów