Te części ciała ewolucja pozostawiła ludziom w prezencie, a już ich nie potrzebujemy. O niektórych nawet nie wiedzieliście

Anna Respondek 04.09.2017
Ewolucja
Fotografia: EAST NEWS

Okazuje się, że ewolucja jest szczodra. Tylko czy to dla nas dobrze?

Wszystko zaczęło się od małp. No może nie wszystko, bo najpierw był wielki wybuch, jednak ludzie, według teorii ewolucji Darwina, pochodzą właśnie od tych inteligentnych zwierząt.

Wygląda jednak na to, że ewolucja nieco się pogubiła i w trakcie przemiany człowieka w człowieka zapomniała zabrać ze sobą parę części ciała, które zdecydowanie bardziej przeszkadzają, niż okazują się przydatne. Co zatem jest zbędne ludziom w XXI wieku? 

giphy-downsized

Kość ogonowa

Obserwując rozwijający się płód, w pewnym momencie, można zauważyć mały ogon, który jednak po czasie zostaje wchłonięty. Wszystko wskazuje na to, że w dawnych czasach nasi przodkowie posiadali ogony, które miały im pomóc w polowaniach i zwiększyć ich szanse przeżycia. Te kilka kręgów tworzących kość ogonową, stanowi nasz spadek po hominidach i australopitekach. 

Wyrostek robaczkowy

Czyli inaczej ślepa kiszka. To narząd, który do niczego się nie przydaje, a podobnie jak w przypadku zębów mądrości, może doprowadzić do bolesnych implikacji. Zapalenie wyrostka jest niebezpieczne dla życia człowieka, dlatego lekarze beż żadnych skrupułów pozbywają się całkowicie tego narządu. W przeszłości służyła homo sapiens do trawienia celulozy. Dzisiaj można bez niej żyć, choć podobno przechowuje pożyteczne bakterie jelitowe.

giphy-downsized

Zęby mądrości

Nie wszystkim wychodzą, niektórzy muszą się z nimi męczyć już w okolicach dwudziestego roku życia, inni czekają na pojawienie się pierwszego takiego zęba nawet do pięćdziesiątego roku życia. Nie zmienia to faktu, że najczęściej do niczego nam się nie przydają, natomiast potrafią przysporzyć sporo bólu. W przeszłości używano ich do zjedzenia twardego pokarmu, dzisiaj ewentualnie rujnują nasz zgryz. 

Mięśnie przywłosowe

Okazuje się, że takie mięśnie również istnieją. Z jednej strony są przyczepione do mieszka włosowego, z drugiej do naskórka. To pozostałość po najdawniejszych przodkach, których ciała były pokryte sierścią. Dzięki tym mięśniom włosie się unosiło i osobnik wyglądał na większego i potężniejszego. Dzisiaj możemy zaobserwować działanie tych mięśni, kiedy widzimy gęsią skórkę. 

giphy-downsized

Mięśnie przy uszach

Kiedyś nasi protoplaści non stop musieli sobie mówić: "Nie wachluj tak uszami, bo robisz wiatr". Zdolność poruszania uszami jest rzadka, jednak mogą się nią pochwalić niektórzy ludzie. W dawnych czasach mięśnie wokół uszu pomagały wcześniej usłyszeć nadchodzące zagrożenie. 

giphy-downsized
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów