Tak brzmiały ostatnie słowa Kory przed śmiercią! Jej siostra ujawniła je po dwóch latach

Róża Piasecka 28.07.2020
Kora Jackowska
Fotografia: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/EastNews

Dziś, 28 lipca, mijają dwa lata od śmierci Kory Jackowskiej. Jej starsza siostra w wywiadzie dla "Faktu" podzieliła się znaczącym wspomnieniem.

Wokalistka Maanamu jest kultową postacią w historii polskiej muzyki. Olga Jackowska była inspiracją dla kolejnych pokoleń. Wielu do dziś nie może pogodzić się z jej stratą. Kora zmarła po latach walki z chorobą nowotworową. Jej siostra, Anna Kubczak, zdradziła właśnie, jakie były jej ostatnie słowa.

Zobacz także: Jak wyglądał grób Kory 1 listopada? Fani uczcili pamięć wokalistki

Ostatnie słowa Kory przed śmiercią

Według relacji siostry Kora miała niedługo przed śmiercią powiedzieć, że wyczuwa przy sobie obecność ich starszego brata, Tadeusza, który zmarł na rok przed jej odejściem.

Byłam przy niej, gdy odchodziła. Ona była już nieprzytomna, ale był taki moment, była noc, trzymałam ją za rękę i ona nagle podniosła głowę, popatrzyła na mnie i powiedziała bardzo wyraźnie: "Oni tu są, Tadziu". Tadzio to był nasz brat, który rok wcześniej zmarł. Widziała tych naszych zmarłych z rodziny, a to było na dwa dni przed jej śmiercią.

Siostra Kory przytoczyła te wzruszające słowa, aby jednocześnie wystosować apel do kobiet. Ona sama również chorowała na raka, jednak została wyleczona. Oldze się to nie udało, bo choroba została wykryta zbyt późno. Anna Kubczak postanowiła więc przypomnieć o tym, jak ważne jest wykonywanie badań i monitorowanie stanu swojego zdrowia.

U Oleńki było to już czwarte stadium, a z niego już się w zasadzie nie wychodzi. Kobiety powinny dbać i myśleć o sobie.

Co sądzicie o jej słowach?

Zobacz, które gwiazdy pożegnaliśmy w tym roku:

Oceń artykuł
TEMATY:

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów