Świat stanął na głowie. Nastolatkowie wolą Netflixa od imprez. Naprawdę

Redakcja 15.12.2016
"Skins"
Fotografia: materiały promocyjne

A mówi się, że ta współczesna młodzież jest taka zła. 

Kiedy ma się kilkanaście lat, wydaje się, że nie ma nic lepszego niż impreza ze znajomymi. Albo tak było do niedawna. Jak podaje amerykański Narodowy Instytut Zdrowia, nastolatkowie nie są tak skorzy do suto zakrapianych imprez, jak jeszcze dekadę temu. Wyniki zaskakujących badań opublikowano w corocznej publikacji "Monitoring The Future". Okazuje się, że współczesna młodzież woli zostać w domu i zamiast tańczyć w klubie po kilku głębszych - oglądać seriale na Netflixie z kubkiem herbaty w dłoniach. 

Według badań współczesny kilkunastolatek nie zażywa narkotyków, nie pije alkoholu i nie pali marihuany w takich ilościach, jak starsi koledzy w jego wieku. Co więcej, okazuje się, że spożycie nielegalnych substancji w 2016 roku było najniższe od 40 lat - wynosi około 14%. W USA, mimo że w wielu stanach marihuana jest legalna, sięgnęło po nią najmniej osób od 20 lat (robiło to ok 28%). Co więcej, tylko 37% amerykańskich nastolatków przyznaje się do upijania - jak czytamy w raporcie - piętnaście lat temu przyznawało się 50%. 

Współcześni nastolatkowie ograniczyli nie tylko używki. Coraz mniej młodych wymyka się z domu na randki. Okazuje się, że ludzie dorastający w latach 80. uprawiali o wiele więcej seksu niż współcześnie. Nie wiadomo, czy czytając wyniki badań należy cieszyć, śmiać się, czy płakać. "Party hard" 2016 oznacza grupę przyjaciół przed ekranem monitora, głaskających psy, jedzących modne potrawy i oglądających "Black Mirror". Choć ten opis bardziej pasuje do ludzi przed trzydziestką. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów