Stworzył randkowe CV. Teraz nie nadąża z odpowiedziami na zgłoszenia

Mateusz Patyk 21.03.2017
Joe Adams
Fotografia: Instagram.com/Joe Adams

Nie samym chlebem człowiek żyje. Sprawy sercowe również wymagają sprawnego zarządzania.

Joe Adams to student Michigan State University. W dobie rozpowszechnionych na globalną skalę aplikacji randkowych, aby znaleźć upragnioną miłość, postanowił wykazać się niecodzienną kreatywnością.

Jak podaje serwis Mashable.com, gdy ktoś ze znajomych otagował go na facebookowej grupie rówieśników z klasy z prośbą o znalezienie partnera dla współlokatorki, chłopak wpadł na niecodzienny pomysł. Skomentował wtedy post słowami "Czekałem na tę chwilę" i dodał... swój randkowy życiorys.

Na pierwszy rzut oka dokument wygląda jak profesjonalnie wykonane CV. Wszystko jest na swoim miejscu - edukacja, doświadczenie zawodowe, umiejętności itd. Ale gdy człowiek przyjrzy się treści z bliska, zaczyna robić się ciekawie. 

Wymarzony obiekt westchnień

21-letni uczeń wydziału Inżynierii Chemicznej napisał o sobie, że w czasie wakacyjnego stażu był "specjalistą w dziedzinie lubrykantów" zatrudnionym przez Shell Oil Company, ale nie chodzi tu bynajmniej o eufemizm. Jego celem natomiast jest "znalezienie misiaczka z zaj*bistą rodzinką, która lubi sushi, przygody i dobre filmy".

Z profilu randkowicza wynika, że do jego osiągnięć należy między innymi: stylowa jazda Hondą Civic (rocznik 2009), nieprzerwana aktywność na Snapchacie oraz ponad tysiąc obserwujących w serwisach społecznościowych. Nie korzysta za to z Tindera, ponieważ jest przeciwny "uprzedmiotowieniu kobiet".

W miejscach publicznych Adams zachowuje się jak tata, na długie smsy odpowiada bez wyjątków, a gdy ogląda film "Marley i ja", za każdym razem płacze. Jeżeli zaś chodzi o uprawianie sportu, to jazda na rolkach nie wychodzi mu za dobrze.

Masz ci los

Po tym, jak amerykańskim studentem (a właściwie jego oryginalnym CV) zainteresowały się internetowe media, popularność zaczęła mu nieco doskwierać. Niestety dziewczyna, która jako pierwsza otrzymała do rozpatrzenia ów dokument, nie zdecydowała się na randkę. Prawdziwe problemy rozpoczęły się dopiero, gdy jego telefon zasypały wiadomości od nieznajomych.

Od tamtej pory skontaktowało się ze mną wiele dziewczyn. Dostałem parę smsów z prośbą o spotkanie, więc nie była to przegrana sprawa. Ale popularność stała się dla mnie przytłaczająca. Przyciąganie uwagi jest dobrą zabawą, ale wkrótce zacząłem dostawać coraz więcej zgłoszeń, niż byłem w stanie przeczytać. Nie mogę nawet powiedzieć, ile 14-latek stwierdziło, że jestem ich bratnią duszą. To był szalony i ciągły cykl kumulowania się wiadomości, nowych fanów i dziwnych tekstów - powiedział w wywiadzie dla Cosmopolitan.com Adams.

I pomyśleć, że wszystko miało być jedynie zwykłym żartem...

Joe Adams CV
Fotografia: Facebook.com/Joe Adams

Tak wyglądało udostępnione w sieci randkowe CV Joe'ego Adamsa

Joe Adams lama
Fotografia: Instagram.com/notjoeyadams

Joe Adams z lamą

Joe Adams portret
Fotografia: Instagram.com/notjoeyadams

Joe Adams w garniturze

Zagłosuj

Czy randkowe CV ułatwiłoby innym znalezienie miłości przez internet?

Liczba głosów:

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów