Spełnił marzenie i został Syrenem. Panie patrzą nie tylko na jego ogon

Hanna Skowron 27.03.2018
Pan Syren
Fotografia: Christian Riel / mediadrumworld./EAST NEWS

Żadne głębiny mu niestraszne.

Kto z nas nie kojarzy filmu "Mała Syrenka"? Historia nawiązująca do baśni Hansa Christiana Andersena nadal robi furorę wśród młodszych widzów. Są jednak tacy, którzy dawno wyrośli z bajek, a nadal fascynują się księżniczką Ariel. Należy do nich 24-letni student z Florydy Christian Riel.

Zobacz także: Księżniczki Disneya łączy przerażający szczegół! Od teraz oglądanie bajek będzie wyglądało inaczej

Amerykanin zakochał się w tej produkcji już jako dziecko. Był jednak niepocieszony, że Syrenka jest dziewczyną. Kilka lat później postanowił to zmienić.

To wtedy odkryłem moją miłość do morza i oceanu - opowiadał Christian portalowi mediadrumworld.com.

Zapragnął wyglądać jak główna bohaterka filmu i spełnił swoje marzenie. W firmie mertailor.com za 1120 funtów (około 5500 zł) zakupił ogon, dzięki któremu przeistoczył się w Pana Syrena. Poczuł się jak ryba w wodzie.

Christian od dwóch lat mieszka na Florydzie. Uwielbia pływanie i kontakt z wodą. Ogon przywdziewa jednak nie tylko na plaży, ale także w jeziorach i prywatnym basenie. Ba, potrafi zabrać go nawet ze sobą do wanny. Zdjęciami dzieli się na Instagramie.

Jestem szczęśliwy, że moi przyjaciele i rodzina akceptują mnie jako rybę. Uwielbiają pływać ze mną na plażach i czerpią przyjemność z przedstawiania mnie na zdjęciach jako istoty z głębin - cieszył się.

Bycie Syrenem ma jednak swoje trudniejsze strony. Niektórzy zaczepiają Christiana na plaży i podśmiewają się z jego hobby. Od "noszenia" ogona nabawił się też bólu kostek. Ale Christian nie poddaje się. Robi to, co kocha i jest szczęśliwy.

Zobacz także: Naukowcy określili dziesięć cech idealnego mężczyzny. To właśnie one sprawiają, że trudno mu się oprzeć

Pan Syren czuje się jak ryba w wodzie:

Oceń artykuł

Komentarze

Więcej newsów