Starmach zirytowana pytaniem o formę po ciąży. "To chore, że ktoś wymaga tego od nas kobiet!"

Hanna Skowron 12.02.2019
Anna Starmach
Fotografia: Damian KLAMKA/East News

Prezenterka ostro odpowiedziała na pytanie jednego z portali.

Anna Starmach w listopadzie urodziła córeczkę i jeszcze nie zdążyła wrócić do formy sprzed ciąży. Prowadząca "MasterChefa" w obszernym wpisie na Instagramie wyjaśniła, jak bardzo irytuje ją presja wywierana na młodych kobietach w związku z dążeniem do ideału za wszelką cenę.

Anna Starmach zirytowana pytaniem o formę po ciąży

Jeden z portali pod swoim artykułem opublikował sondę pt. "Czy Ania Starmach już wróciła do formy sprzed ciąży?". Tekst tak zdenerwował jurorkę "MasterChefa", że postanowiła sama odpowiedzieć na to pytanie w mediach społecznościowych.

Czy Ania Starmach już wróciła do formy sprzed ciąży? Pozwólcie, że sama zdradzę wam poprawną odpowiedź: NIE! I tego nie ukrywam i się tego nie wstydzę - napisała.

Prezenterka wprost deklaruje, że taka sytuacja jej nie martwi. Wręcz przeciwnie, jest dumna z tego, że jej ciało tak "dzielnie" zniosło ciążę.

(...) Dziękuję mu za to, że było „domem” dla najcudowniejszej istotki na świecie. A teraz przecież też nie ma łatwo: karmienie, noszenie, schylanie, niespanie... - kontynuowała.

Starmach nie kryje swojej irytacji i przeciwstawia się lansowanemu w mediach kultowi idealnej sylwetki. Przypomina, że ciąża to ogromne obciążenie dla organizmu, a kobieta, która niedawno urodziła, powinna mieć czas na dojście do siebie.

Moje ciało jest silne i zdrowe, ale czy to nie chore, że ktoś śmie wymagać od nas, kobiet, abyśmy 3 miesiące po porodzie wyglądały, jakby nic nigdy się nie wydarzyło?! A przecież wydarzyło się tak wiele! A przecież całe życie wywróciło się do góry nogami! Kiedyś wrócę do formy, kiedyś wcisnę się w ulubione jeansy, ale TERAZ zamiast katować się na siłowni i liczyć kalorie wolę tulić, całować i kołysać moją córkę. Bo są rzeczy ważne i ważniejsze, bo forma wróci, ale niektóre chwile już się nie powtórzą. Mamusie! Nie dajmy się zwariować, dajmy sobie czas. Bądźmy dla siebie dobre i wyrozumiałe! - podsumowała.

Fani komentują wpis Starmach

Okazuje się, że nie wszyscy zaraz po urodzeniu biegną na siłownię. Post Starmach poruszył wiele osób, które gratulowały prezenterce podejścia do życia.

W punkt! Ja też karmię, noszę, całuję i tulę ile się da moją prawie 10-miesięczną córeczkę. 

Żenujące jest to zostawianie noworodka, żeby lecieć na siłownię. 

Wygląda Pani wspaniale i to cudowne, że nie goni Pani za piękną figurą - pisali internauci.

My również uważamy, że są rzeczy ważne i ważniejsze, a pierwsze miesiące po porodzie, to nie czas na pogoń za piękną sylwetką. A wy co myślicie?

Zobacz także: Anna Starmach pokazała pierwsze zdjęcie z córeczką. Wzruszające słowa!

Na swoim koncie ma już współpracę z wieloma najważniejszymi domami mody. Jak wygląda "najpiękniejszy chłopiec na świecie"?

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów