Śnieg można jeść, naprawdę. Musimy tylko uważać na jedną rzecz

Mateusz Patyk 13.01.2017
Śnieg
Fotografia: East News

Chyba każdy jako dziecko próbował łapać białe płatki na język... Naukowcy kładą karty na stół i wyjaśniają, czy można robić tak bez konsekwencji dla zdrowia.

Jordy Hendrikx, ekspert badający zjawisko lawin na Uniwersytecie Stanowym w Montanie, na łamach portalu Inverse.com został zapytany o to, czy śnieg ma jakąkolwiek wartość odżywczą. Z pozoru nie stanowiący żadnego zagrożenia, może jednak skutkować przykrymi dla organizmu objawami. Wie, co mówi. Jako badacz spożył w swojej karierze (w celach naukowych oczywiście) prawdopodobnie każdą ilość białego puchu.

Ogólnie rzecz biorąc, jedzenie śniegu jest dość bezpieczne. Nie jest pozbawiony zanieczyszczeń, ale całkiem dobrze smakuje - wyjaśnia Hendrikx.

Należy jednak pamiętać, że naukowiec brał pod uwagę tylko świeży, ledwo co opadły śnieg. Nie zaleca próbowania jakiegokolwiek innego odcienia puchu, niż biały. A więc z zimowego menu trzeba wykluczyć szary, a przede wszystkim żółty kolor tego, co spadło z nieba w mroźny dzień. Najgorzej jednak, gdy śnieżne płatki lecą do ust niczego nieświadomych mieszkańców miast, gdzie o tej porze szczególnie łatwo o brudne powietrze.

Egon
Fotografia: Twitter.com/KeraunosObs

Satelitarny obraz niżu Egon nad Europą.

Jak robić to dobrze

Ekspert podpowiada - żeby cieszyć się ze śniegu podobnie jak Leonardo DiCaprio w jednej ze scen oscarowego filmu "Zjawa", trzeba chwytać płatki "w locie". Jest to najświeższa i najczystsza forma białego puchu, jaką człowiek może skonsumować. Leżący już na ziemi może zawierać opadły pył, zabrudzenia lub mikroorganizmy, które przechodzą na powierzchnię z niżej leżących warstw.

Jeżeli jednak ktoś ma ochotę dosłownie wgryźć się w miękki śnieg, warto by chwilę poczekał. Pierwsze opady oczyszczą powietrze, zabierając ze sobą większość zawieszonych w przestrzeni drobinek kurzu i zanieczyszczeń. Podobnie dzieje się przy letnim deszczu. Wtedy też powietrze jest czystsze. Według Hendrikxa śnieg działa jak odkurzacz.

Płatek śniegu
Fotografia: East News

Typowy płatek śniegu

Smak zimy

Miejsce łykania płatków też jest istotne. W wielu rejonach obojętnie jak długo występowałyby opady, próbowanie jakiejkolwiek ilości puchu może być groźne dla zdrowia. Wszystko przez to, że każda drobinka brudu w powietrzu jest idealnym "jądrem" do tworzenia osadzających się wokół niego kryształków lodu. Dlatego rejony uprzemysłowione oraz te z dużą zawartością smogu nie są najlepszym terenem do kosztowania śniegu.

Wynika z tego, że na podstawie jakości śniegu można wysnuwać opinię na temat czystości powietrza - i odwrotnie. Ponadto ilość opadów w okresie zimowym dla Jordy'iego Hendrikxa ma znaczenie prognostyczne. Im mniej śniegu teraz, tym o wiele mniej wody płynącej w rzekach w nadchodzących miesiącach.

Na szczęście udoskonalanie technologii wychwytywania dwutlenku węgla nie tylko polepsza jakość powietrza, ale również białego puchu, a tym samym... wód gruntowych. A co za tym idzie, istnieje szansa, że przy umiejętnym wykorzystaniu wiedzy i ekologicznych rozwiązań, następne pokolenia będą mogły zajadać się śniegiem do woli. W przeciwnym razie chwytanie lodowych drobinek na język pozostanie tylko mglistym wspomnieniem z dzieciństwa.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów