Saramonowicz wspominając Piotra Bikonta opowiedział anegdotę o Szycu i Stuhrze: "To jakieś totalne menele"

Redakcja 30.06.2017
Borys Szyc i Maciej Stuhr
Fotografia: East News

To świetny dowód na to, że aktorzy doskonale wywiązali się ze swojego zadania. 

27 czerwca 2017 roku w wypadku samochodowym zginął Piotr Bikont. Dziennikarza, reżysera i krytyka kulinarnego wspominają jego bliscy, a wśród nich Andrzej Saramonowicz, który w mediach społecznościowych przytoczył zasłyszaną niegdyś od niego anegdotę. 

Piotrek Bikont nie żyje, a mi stają przed oczami wyłącznie sceny, kiedy się uśmiecha. Tak jak on to potrafił: promiennie, szczerze, bez żadnego podtekstu, niezłośliwie, całym sobą. Dziś przysiągłbym, że był królem uśmiechu - napisał Andrzej Saramonowicz na Facebooku.

W dalszej części wspomina chwile, kiedy w Badowie kręcono film "Testosteron", którego jednym z reżyserów był właśnie Saramonowicz. Piotr Bikont, jak zaznacza reżyser, był tam rezydentem, więc przez niemal trzy miesiące widywali się codziennie. Pewnego dnia krytyk kulinarny i grająca w filmie Mirosława Olbińska musieli wyjechać do Krakowa, a gdy wracali, byli świadkiem bardzo niecodziennej sytuacji, o której Bikont od razu opowiedział Saramonowiczowi. Teraz tą anegdotą podzielił się reżyser. 

Wyobraź sobie, Andrzej, wracamy do Badowa, jest jakaś siódma rano i nagle ja patrzę, a tam hen w oddali, idzie przez pola dwóch kompletnie pijanych miejscowych. Wytężam wzrok i widzę, że to jakieś totalne menele: jeden z gołym torsem, drugi w brudnej podkoszulce, spodnie z podwiniętymi nogawkami, są w samych skarpetkach, najwyraźniej gdzieś zgubili buty, zataczają się haniebnie, podając sobie butelkę i zupełnie nie zwracając uwagi na to, że co chwilę wpadają w wielkie kałuże błota. I ja wtedy mówię do Mireczki: "No, jak w tym kraju ma być dobrze, kiedy chłopstwo w dupę pijane od samego rana!". Podjeżdżamy powoli jeszcze bliżej, patrzę, a to Maciek Stuhr i Borys Szyc - napisał Andrzej Saeamonowicz na Facebooku.

Na koniec reżyser zwrócił się do Bikonta pisząc: "Piotruś, wielka szkoda, że już mi nigdy nic więcej nie opowiesz".

Na planie filmu "Testosteron"
Fotografia: East News

Na planie filmu "Testosteron"

Piotr Bikont
Fotografia: ONS

Piotr Bikont

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów