Ofiara Polańskiego skomentowała decyzję Akademii. "Brzydkie i okrutne"

Anna Respondek 04.05.2018
Samantha Geimer/Roman Polański
Fotografia: EAST NEWS

Samantha Geimer postanowiła zająć stanowisko w sprawie Polańskiego. Jej słowa wielu mogą zaskoczyć. 

Wiadomość o wyrzuceniu Romana Polańskiego z szeregów Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej jest szeroko komentowana w świecie show-biznesu. Niektórzy uważają, że to bardzo dobry ruch, inni twierdzą, że to jedynie stwarzanie pozorów. 

Zobacz także: Emma Watson miała zostać niewolnicą seksualną. Nowe fakty w sprawie sekty z Hollywood

O sprawie wypowiedział się między innymi prawnik, który stwierdził, że to niesprawiedliwe, a Polański powinien mieć możliwość odwołania się. Według niego to zachowanie niezgodne z regułami. 

Pan Polański powinien był dostać wypowiedzenie i mieć 10 dni na zaprezentowanie swojego stanowiska. Tak się nie stało. Akademia nie postąpiła według swoich własnych reguł - powiedział.

Zadziwiające jest, że wyrzucenie Polańskiego z Akademii Filmowej skomentowała również Samatha Geimer, ofiara reżysera. To właśnie za gwałt na niej Polański jest ścigany od 1977 roku przez amerykański wymiar sprawiedliwości. 

To brzydkie i okrutne działanie, które służy jedynie stwarzaniu pozorów. Nie zmieni w ten sposób seksistowskiej kultury panującej w Hollywood. Pokazuje jedynie, że Akademia pożre własnych członków, by przetrwać. Roman, pożegnałeś się z dziadostwem. Akademia nie ma honoru, to tylko PR - stwierdziła.

Geimer uważa również, że Polański nie powinien być stawiany w jednym rzędzie z Cosbym i właśnie przez to przedstawicieli Akademii nazwała "bandą drani".

Zobacz także: Madonna przegrała proces sądowy o swoje pamiątki. Wśród nich znalazł się list od Tupaca

Autor: Anna Respondek

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów