Regularnie tatuuje kota i nie zamierza przestać. "To znak przynależności do właściciela"

Redakcja 06.02.2017
Demon
Fotografia: life.ru

Gdyby to zwierzę umiało mówić, prawdopodobnie nie byłyby to słowa wdzięczności.

Rosyjski tatuażysta zasłynął wykonaniem nietypowego dzieła. Jego kot rasy sfinks, powstałej w latach 60. XX wieku w wyniku mutacji kota kanadyjskiego, cechuje się gładką skórą bez sierści. Dla jednych koty tej rasy są piękne i wyjątkowe, innych przerażają, a nawet odrzucają. Aleksandra Purtova chciał, aby jego Demon wyglądał jeszcze bardziej oryginalnie i groźnie, dlatego jako profesjonalny tatuażysta regularnie "upiększa go" w swoim salonie.

Materiał filmowy, który na początku lutego 2017 roku obiegł cały świat, podzielił internautów i środowisko działaczy o prawa zwierząt. Przede wszystkim dlatego że kot nie ma pojęcia, co i dlaczego pojawiło się na jego skórze. Na szczęście Demon nie czuł bólu, inaczej zdezorientowany i głęboko zestresowany prawdopodobnie by umarł. Przed zabiegiem został nafaszerowany tabletkami przeciwbólowymi i narkozie, co również nie wpływa pozytywnie na zdrowie tak małego organizmu.

Demon
Fotografia: life.ru
Demon
Fotografia: life.ru
Demon
Fotografia: life.ru

Estetyka ponad wszystko

Artysta i właściciel wyznał w krótkim reportażu przygotowanym dla serwisu Life.ru, że tatuowanego Demona jest mu żal i mu współczuje. Mężczyzna zdaje sobie sprawę z tego, że kot nie podjął decyzji o tatuażu samodzielnie. Jednak chęć upiększenia pupila była silniejsza, a tatuowanie łysego kota jest nie lada wyzwaniem. Jak przyznaje Purtov, skóra sfinksa różni się od ludzkiej, dlatego tusz należy aplikować inaczej niż na skórę człowieka.

Mam nadzieję, że tatuaże mu nie szkodzą, bo to nie jest jego pierwsza ozdoba. Zwykle po zabiegu Demon czuje się dobrze i szybko wraca do siebie po narkozie. Tatuowanie zwierząt to bardzo stara praktyka, mają wiele zastosowań, więc nastawiam się do tego neutralnie. Oczywiście nasuwają się pytania natury etycznej. Jednak oznaczanie i tatuowanie było normalne w starożytności - jako znak przynależności do właściciela – mówi tatuażysta w materiale na Life.ru.

Jak wyjaśnia Purtov, tatuaże Demona mają nawiązywać do rosyjskiej tradycji gangstersko-więziennej. Na skórze kota można zobaczyć wieżę więzienną, karty do gry i papierosa - czyli to, co tatuują sobie rosyjscy kryminaliści. Obrońcy praw zwierząt twierdzą, że Demon jest ofiarą znęcania. Jego skóra jest bardziej wrażliwa na uszkodzenia i nawet jeśli nie cierpi podczas zabiegów, odczuwa niewyjaśniony dla niego ból po wybudzeniu z narkozy.

Co więcej, narkoza w wielu przypadkach kończy się śmiercią zwierząt. Internauci oburzeni są faktem, że tatuażysta dał sobie prawo tatuowania istoty, która nie może wyrazić swojego sprzeciwu. Są zgodni, że zachowanie Rosjanina jest okrutne i znęca się nad swoim pupilem. 

Demon
Fotografia: life.ru
Demon
Fotografia: life.ru
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów