Aktor "Na dobre i na złe" stracił pracę. Powodem był kontrowersyjny wpis?

Marianna Bereza 05.08.2019
Redbad Klynstra
Fotografia: JACEK DOMINSKI/REPORTER

Jego słowa wzbudziły sporo kontrowersji.

Redbad Klynstra-Komarnicki jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Często za pośrednictwem Twittera zabiera głos w nurtujących go sprawach. Tym razem nawiązał do pedofilii i LGBT. I - jak twierdzi - stracił przez to pracę.

Redbad Klynstra stracił pracę przez wpis o LGBT i pedofilii?

Aktor "Na dobre i na złe" dzieli się swoimi poglądami na tematy społeczno-polityczne. Tym razem opublikował pytanie, które wywołało burzę w komentarzach.

Czy w Polsce pedofile są częścią LGBT+, czy nie? Kto czuje się kompetentny odpowiedzieć? - zapytał internautów.

Post wywołał ogromne poruszenie wśród komentujących, którzy nie szczędzili słów krytyki pod adresem aktora, zarzucając mu homofobię. Do dyskusji przyłączył się także Tomasz Lis.

Odpowiadam - to pytanie wskazuje na to, że powinien się pan skupić na wyuczonym zawodzie i raczej mówić cudzym tekstem.

Tomasz Lis - odpowiedź na twitta
Fotografia: Twitter.com

Głosów krytyki było więcej. Po kilku dniach Klynstra-Komornicki postanowił zamieścić kolejny wpis. Aktor twierdzi w nim, że przez swoje słowa stracił pracę.

Memento dla niepoprawnych: W Polsce jest tak: Zadaj niewłaściwe pytanie. Zalewa Cię hejt. Media robią z ciebie homofoba. Serial na tej podstawie wypowiada Ci pracę. Agencja aktorska nie wytrzymuje presji i po paru dniach też wypowiada współpracę. Czy ktoś tu jest ze mną na wojnie? - zapytał.

Redbad Klynstra-Komarnicki wydał oświadczenie

Odpowiadając na krytykę, Klynstra-Komarnicki postanowił wytłumaczyć się z poprzednich publikacji. Na portalu wpolityce.pl wydał oświadczenie, w którym zapewnił, że nie jest przeciwnikiem społeczności LGBT.

W związku falą hejtu, jaka mnie spotkała oraz pomówieniem o homofobiczność mojego wpisu na Twitterze wyjaśniam, co następuje: Obserwuję polską rzeczywistość z perspektywy polskiej, ale siłą rzeczy również czerpię z mojego doświadczenia holenderskiego. Z tego powodu formułuję czasem twierdzenia lub pytania trochę inaczej. Mam znajomych i przyjaciół o różnych orientacjach seksualnych, mieszczących się w skrócie LGBTQ+ i ich preferencje nie stanowią i nie stanowiły dla mnie nigdy kryterium oceny jakości ich człowieczeństwa. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem zaglądania przez Państwo czy Kościół do sypialni obywatela. Każdy ma prawo w swoim domu robić to, na co ma ochotę, o ile mieści się to w ramach prawa i nie narusza wolności drugiej osoby lub innej istoty, której prawa są chronione w naszej cywilizacji - ocenił.

Aktor wytłumaczył także, co miał na celu, publikując wpis.

Polski ruch LBGTQ+ jako ruch funkcjonujący w przestrzeni publicznej powinien moim zdaniem, określić publicznie i w sposób jasny wyrazić swój stosunek do pedofilów i pedofilii jako takiej. Ponieważ jest to ruch nieformalny i granice jego są rozmyte, może na przykład Robert Biedroń jako jeden z liderów politycznych wspierających ruch LGBT wypowiedziałby się jasno na temat swojego stosunku do pedofilów? - pytał.

Czy waszym zdaniem aktorzy powinni zabierać głos w sprawach społeczno-politycznych?

Zobacz także: Internauta krytykuje nogi Kurdej-Szatan: "Nogi masz bardzo klocowate". Gwiazda odpowiada

Weź udział w naszej zabawie i sprawdź, z którą gwiazdą powinieneś wybrać się na imprezę. Do dzieła!

polskie aktorki
Rozwiąż quiz

Sprawdź, z którą polską aktorką powinieneś wybrać się na wspólną imprezę

polskie aktorki

1. Która forma imprezy podoba ci się najbardziej?

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów