Przeklinasz? Nie martw się. Naukowcy mają dla ciebie dobrą wiadomość

Anna Respondek 22.08.2017
Szczerość
Fotografia: Pexels

Naukowcy ujawniają pozytywne aspekty przeklinania. O co chodzi?

Język polski zdaje się przodować w ilości wyrazów, które uważane są za nieodpowiednie i wulgarne. Możliwości słowotwórcze polskiej mowy są nieopisane, stąd taka różnorodność tego wyjątkowo emocjonującego słownictwa.  

Przez wiele grup społecznych przeklinanie nie jest dobrze przyjmowane. Uważa się je za oznakę braku kultury i arogancji. Jednak według naukowców, dzięki wulgaryzmom, możemy rozpoznać ludzi, którzy są bardziej szczerzy i rzadziej kłamią. Badania przybliżyli dziennikarze Indy100.com.

giphy-downsized (9)

Związek między szczerością a wulgaryzmami

Badania przeprowadzone przez Gilad Feldmana, Huiwen Liana, Michala Kosinskiego i Davida Stillwella dotyczyły związku pomiędzy szczerością a bluźnierstwami. Przebadano 276 osób, którym kazano wymienić najczęściej używane słowa, włączając w to przekleństwa. 

Następnie poproszono ich, aby zaznaczyli, z którymi z wymienionych stwierdzeń się zgadzają, a z którymi nie. Wśród sformułowań znajdowały się zdania takie jak: "nigdy nie kłamię czy "wszystkie moje przyzwyczajenia są dobre". Miało to na celu zbadanie poziomu szczerości ankietowanych. 

Okazało się, że wszystkie osoby, które częściej używają wulgaryzmów, są znacznie szczersze i nie boją się wyrażać swojego zdania. Podobne rezultaty dała druga część badania. Naukowcy sprawdzili Facebookowe profile niemalże 75 tysięcy osób i wyniki były takie same.

Ta konkluzja sprawiła naukowcom nie lada problem, ponieważ przeklinanie nie jest społecznie akceptowane. Wyjaśniał to doktor Stillwell.

Można na to patrzeć na dwa sposoby. Często myślimy, że jeśli ktoś dużo przeklina, to jest to negatywne zachowanie, którego powinno się unikać i które świadczy o jego charakterze. Z drugiej strony, ponieważ takie osoby nie zastanawiają się na tym, jak coś ubrać w słowa, prawdopodobnie ich opowieści są prawdziwsze. To staraliśmy się udowodnić w tych badaniach. Osoby, które mówią to, co pierwsze przychodzi im na myśl, nie igrają z prawdą.

Oczywiście nie oznacza to, że należy przesadzać z tego typu słownictwem. 

Zazwyczaj staramy się podążać za tym czego oczekuje społeczeństwo, zamiast mówić to, co mamy na myśli. W związku z tym nie możemy być zupełnie szczerzy - dodaje badacz.

Naukowcy jako przykład osób, które nie filtrują swojego języka i które są bardzo ekspresyjne, podają między innymi: Donalda Trumpa czy Jona Coopera. 

A Wy, często przeklinacie?

giphy-downsized (8)
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów