Przejmujące słowa Vanessy Bryant. "Mój mózg nie akceptuje tego, że Kobe i Gigi nie żyją"

Zuzanna Morska 12.02.2020
Kobe i Vanessa Bryant
Fotografia: ImagePressAgency/face to face/FaceToFace/REPORTER

Żona koszykarza zdobyła się na szczere wyznanie. Podzieliła się nim z fanami.

Kobe Bryant zginął 26 stycznia 2020 roku w katastrofie śmigłowca. Kultowy koszykarz leciał wówczas z ośmioma innymi osobami na mecz. Na pokładzie helikoptera znajdowała się także jego 13-letnia córka, Gianna.

Od tragicznych wydarzeń mijają kolejne dni, a bliscy sportowca i jego fani nie mogą pogodzić się z taką stratą. Najgorzej jednak czują się żona Kobe'ego i jego dzieci - osierocił bowiem 3 córki. Ukochana koszykarza nie radzi sobie ze śmiercią męża i podzieliła się z fanami przejmującym wyznaniem.

Poruszające słowa Vanessy Bryant o śmierci męża i córki

Zanim Vanessa Bryant zdecydowała się publicznie skomentować to, co wydarzyło się z jej mężem i córeczką, minęło trochę czasu. W końcu jednak zdobyła się na to, żeby podziękować za słowa wsparcia, które płyną do niej z całego świata.

Nie oznacza to jednak, że poradziła sobie z żałobą. Wszelkie emocje i uczucia są jeszcze bardzo świeże.

Teraz Vanessa zdecydowała się opublikować na Instagramie poruszające nagranie, które przypomina jej córkę i męża. Opatrzyła je też przejmującymi słowami, które wywołują łzy w oczach.

Niechętnie opisuję uczucia słowami. Jednak mój mózg nie akceptuje tego, że Kobe i Gigi nie żyją. Nie umiem przetworzyć obu tych informacji jednocześnie. To tak, jakbym próbowała poradzić sobie ze śmiercią Kobe'ego, ale mój umysł od razu prowadzi mnie myślami do Gigi - która również już nigdy nie wróci. To złe. Dlaczego miałabym być w stanie budzić się normalnie każdego dnia, kiedy wiem, że moja córeczka nie ma już takiej możliwości? Jestem wściekła. Miała w sobie tyle chęci do życia. Później zdaję sobie sprawę, że muszę być silna dla moich 3 córek. Jestem jednocześnie zła, że Kobe'ego i Gigi nie ma, ale też wdzięczna, że jestem tutaj z Natalią, Bianką i Capri. Wiem, że to, co czuję, jest normalne. To część żałoby. Dzielę się tym na wypadek, gdyby ktoś przeżył coś podobnego. Boże, chciałabym, żeby tu byli i żeby ten koszmar się skończył - napisała Vanessa.

Pod nagraniem pojawiło się mnóstwo ciepłych słów pod adresem Vanessy i jej postawy.

Najsilniejsza kobieta, jaką znam.

Modlimy się za was.

Matczyna miłość i siła nie mają granic - piszą fani.

Nam nie pozostaje nic innego, jak dołączyć się do tych słów.

Ten projekt robi furorę na świecie. Wszystko dlatego, że na zdjęciach pozują gwiazdy ze swoimi młodszymi wcieleniami!         

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów