Praca w Disneylandzie to nie tylko zabawa. Aktor wcielający się w Goofiego opowiedział o jej kulisach

Redakcja 04.01.2017
Goofy
Fotografia: ONS

Dzięki tym historiom zapragniecie wybrać się do najsłynniejszego parku rozrywki na świecie. 

Użytkownik Reddita Ihaveanotheridentity postanowił opowiedzieć internautom o swojej ostatniej pracy. Mężczyzna przez 20 lat wcielał się w postać Goofiego w amerykańskim Disneylandzie. Okazuje się, że na podstawie jego przygód można zapewne napisać dobry reportaż. Na początku posta mężczyzna ostrzegł, że każdy, kto przed rozpoczęciem lektury spodziewa się, że przeczyta o magii, powinien zmienić nastawienie. Jednak Ihaveanotheridentity sam nie docenia tego, co robił dla tysięcy dzieci odwiedzających ten park rozrywki.

Zanim Goofy stał się Goofym, internauta przeszedł przez niemal wszystkie szczeble kariery w parku Disneya. Jednak to zabawianie gości w niewygodnym kostiumie dawało mu najwięcej satysfakcji i dlatego robił to najdłużej. Po latach postanowił odpowiedzieć na pytania internautów - bo wiedział, że jest wiele tajemniczych, ekscytujących i niewyjaśnionych kwestii. Otrzymał kilkaset pytań i wkrótce pożałował, że obiecał udzielić odpowiedzi na każde. Jednak mimo jego zmęczenia, wiemy już sporo o pracy w Disneylandzie. 

Księżniczka Elsa i Anna
Fotografia: East News

Najgorsi są dorośli

Okazuje się, że dużym problemem postaci takich jak Goofy są rodzice. Zdarzają się ponoć tacy, którzy psują zabawę swoim dzieciom. Mówią im, że Goofy nie jest prawdziwy i że to tylko mężczyzna w tandetnym kostiumie. Ihaveanotheridentity twierdzi, że zwykle chcą  w ten sposób uspokoić swoje pociechy, które boją się dziwnej postaci, ale efekt jest odwrotny - dzieci boją się jeszcze bardziej. Pracownicy Disneyland nie lubią nierozsądnych i głupkowatych dorosłych gości.

Jeden gość poprosił mnie, abym zaczął go dusić do zdjęcia. Nie zgodziłem się. Goście bez przerwy robią głupie rzeczy.  Najgorsi są ci, którzy przychodzą z niemowlętami i proszą o to, aby pracownik przebrany za postać potrzymał dziecko do zdjęcia. W kostiumie Goofiego nie widać prawie nic, a na dłoniach miałem ogromne rękawiczki. Jak miałem pewnie i bezpiecznie trzymać na rękach niemowlę? – zastanawia się Ihaveanotheridentity na Reddicie. 

Ciekawa atmosfera panuje ponoć w pokojach odpoczynku, w których pracownicy spotykają się podczas przerw. Były Goofy porównuje je do szkolnych stołówek, w których cool dzieciaki z pogardą patrzą na te mniej popularne. Najfajniejsze księżniczki - takie jak Elsa i Anna krzywią się ponoć na te, które lata świetności mają za sobą - co dotyczy na przykład Śnieżki. Jednak jak podkreśla Ihaveanotheridentity - to wyjątki, w większości pracownicy Disneya są najlepszymi ludźmi, jakich spotkał w życiu. 

Fakty i mity

Ihaveanotheridentity rozwiał wiele wątpliwości. Na przykład - w kostiumie jest niesamowicie gorąco, ale można do tego przywyknąć. Aby dostać pracę w Disney World należy przejść casting, który obejmuje taniec, śpiew i zdolności animacji czasu. Cały park to tak naprawdę dwa piętra tuneli podziemnych dla pracowników - to co widzą turyści to tylko fragment ogromnej machiny, a w Disneylandzie znajduje się więzienie, które ulokowane jest za sklepem z cukierkami.

Mimo że na początku Ihaveanotheridentity miał intencje, aby zniechęcić turystów do odwiedzania Disneya - raczej mu się to nie udało. Użytkownicy Reddita są zachwyceni jego opowieściami.

Disneyland
Fotografia: ONS
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów