Powstanie nowy film o przygodach Barbie. Wybór aktorki wywołał duże kontrowersje

Mateusz Patyk 05.12.2016
Amy Schumer
Fotografia: www.instagram.com/amyschumer

Nie Taylor Swift, nie Scarlett Johansson, ani nawet Jennifer Lawrence. W kinowej wersji historii o najsłynniejszej lalce świata zagra Amy Schumer.

Ci, którzy oczekują kolorowej bajeczki z żywymi aktorami, bardzo się zawiodą. Jak podaje magazyn "Cosmopolitan", film co prawda będzie przypominać "Zaczarowaną" Disneya (połączenie animacji z normalnym obrazem), jednak jego głównym zadaniem ma być walka ze stereotypami.

Otóż Barbie, grana przez Amy Schumer, nie spełniając wyśrubowanych kanonów piękna baśniowego świata, zostanie wygnana do naszej rzeczywistości. I choć o fabule wiadomo na razie niewiele, to informacja o wyborze odtwórczyni tytułowej roli już wywołała lawinę negatywnych komentarzy. 

Szybko się okazało, że internauci nie zachwycił się wyborem producentów. Amy Schumer jest krytycznie oceniana przez opinię publiczną, ponieważ… ma nadwagę. A jak wiadomo, Barbie słynie z talii osy i długich nóg, co raczej nie jest cechą charakterystyczną aktorki. I na nic przesłanie filmu, które mówi o pozytywnym nastawieniu do własnego ciała, a nie skupianiu się na byciu perfekcyjnym.

Na Twitterze od razu pojawiły się nieprzychylne komentarze. Co bardziej kąśliwe trolle piszą prosto z mostu: "Ona jest za gruba!".

Sorry Amy Schumer, nikt nie chce grubej Barbie - brzmi treść tweeta Sama DeGreena

Wstyd z powodu otyłości to normalna reakcja na niezdrowy wybór stylu życia. Nie mówimy palaczom, by byli dumni ze swojego raka - konkluduje Paul.

Teraz, gdy Amy Schumer gra Barbie, jestem pewniejszy, że moje marzenie może się spełnić i zobaczę Oprah Winfrey jako następnego Spider-Mana - pisze Godfrey.

Do 35 razy sztuka

Aktorka, którą można było zobaczyć w "Wykolejonej", za co dostała nominację do Złotego Globu, znana jest z dystansu do własnej tuszy. Nie od dziś musi mierzyć się z hejtem na temat jej sylwetki, a kontrowersyjny wybór producentów tylko zwiększy zainteresowanie filmem. To nie pierwszy tego typu zabieg. Jak podał portal Filmweb.pl, scenariusz oparty na podobnym schemacie już wcześniej zdał egzamin przy starszych produkcjach - jak np. "Plusk" z 1984 roku czy "Duży" z 1988.

Za główny zarys fabuły odpowiedzialna jest Hilary Winston, producent telewizyjny i twórca serialu komediowego "Community". Zielone światło do przeróbek skryptu dostała też Amy Schumer, a wspomóc ma ją w tym siostra, Kim Caramele. Jednak będą musiały powstrzymać wodze fantazji, ponieważ film najpewniej zostanie oznaczony jako przeznaczony dla dzieci pod opieką dorosłych. To nie koniec kobiet w tym gronie. Wszystko wskazuje na to, że za kamerą stanie również utalentowana reżyserka.

Sony Pictures już od dłuższego czasu starało się o prawa do sfilmowania przygód kultowej lalki. Od 2001 roku powstały łącznie 34 pełnometrażowe animacje o Barbie. Firma Mattel stworzyła legendarną lalkę w 1959 roku. Ta od razu podbiła serca nastoletnich dziewczynek i stała się symbolem kultury masowej. Choć nie obyło się też bez krytyki.

Sylwetce Barbie zarzucano nierealne kobiece kształty, które wpędzały w kompleksy całe pokolenia. Najnowszy film ma zmienić taki sposób postrzegania blondowłosej dziewczyny Kena.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów