Paulina Młynarska oburzona okładką "Wprost". "To jest obrzydliwe"

Marianna Bereza 23.09.2019
Paulina Młynarska
Fotografia: VIPHOTO/East News

Dziennikarka opowiedziała tygodnikowi o chorobie ojca. Nie spodobał jej się sposób, w jaki magazyn promował wywiad na okładce. "Nie robi się takich rzeczy, okropne" - oceniła.

Paulina Młynarska udzieliła wywiadu "Wprostowi" i opowiedziała o traumie, jaką przeżyła w związku z chorobą psychiczną ojca. Dziennikarka i podróżniczka ma żal do tygodnika za manipulację na okładce nowego wydania. Jej zdaniem zamiast promować jej najnowszą książkę "Jesteś spokojem" - robi z niej ofiarę.

Trzy lata temu Paulina Młynarska sprzedała dom w Kościelisku i wyprowadziła się do Grecji. Tam rozpoczęła nowe życie jako pisarka, podróżniczka i joginka. Nie można jednak uciec przed przeszłością. Dziennikarka przyznaje w najnowszym wywiadzie, że wciąż odczuwa skutki niełatwej relacji z ojcem.

O tym, że Wojciech Młynarski ma chorobę dwubiegunową jego młodsza córka dowiedziała się, gdy miała 14 lat. Nikt jej jednak nie wytłumaczył, na czym polega to zaburzenie. Młynarska przyznała, że kiedy sama została matką, zdecydowała się na terapię, kolejną w swoim życiu, aby jej córka nie zaznała tego, co ona.

Gdyby wiedziano, co robić, komu przyszłoby do głowy, żeby wysyłać mnie, kilkulatkę, z ojcem w trasę koncertową, żebym pilnowała, czy nie narozrabiał? Kończyło się tak, że porzucał mnie w hotelowym pokoju bez jedzenia i picia albo zapominał mnie zabrać z jakiejś garderoby i ktoś znajdował mnie zakopaną pod płaszczami. Oczywiście mam żal do dorosłych, bo intuicyjnie powinni nas chronić, izolować, po prostu nas ewakuować, kiedy ojciec miał nawroty choroby. Ale winny był cały system – wspomina Młynarska.

Paulina Młynarska krytykuje okładkę "Wprost"

Dzień przed publikacją wywiadu w mediach pokazano okładkę poniedziałkowego wydania "Wprost". Widnieje na niej kolorowy napis: "Byłam ofiarą ojca". Młynarska nie kryła swojego oburzenia efektami pracy redaktorów i przyznała, że okładki nie autoryzowała.

Muszę powiedzieć, że ta tabloidowa okładka mnie znokautowała. W autoryzowanym wywiadzie, którego udzieliłam Agacie Jankowskiej, nie padają takie słowa. Jutro można będzie przeczytać. Niefajnie się czuję, uważam, że redakcja "Wprost" nadużyła mojego zaufania i sprzeniewierzyła się rzetelności. Oby poważny temat i wyważona rozmowa przyniosły sensowny skutek. Redakcjo! Rozumiem, że sprzedaż jest ważna, ale poszliście za daleko. Nie macie sumienia - napisała w komentarzu pod postem tygodnika.

Na tym jednak nie poprzestała. Na Instagramie opublikowała wideo, w którym oświadczyła, że jest zniesmaczona okładką gazety.

Dzień dobry, tu Paulina Młynarska. Jestem w trasie, niewyspana, wymęczona, siedzę na lotnisku w Atenach i co widzę? Okładkę, którą mi i mojej rodzinie zgotował tygodnik "Wprost". Towarzyszy ona bardzo fajnej, autoryzowanej rozmowie, w której opowiadam o mojej nowej książce. Ale nie, nie można zrobić okładki o książce, kobiecie, która coś robi w życiu ciekawego, coś ma do zaproponowania. Nie! Trzeba z niej zrobić ofiarę. To jest obrzydliwe - oceniła.

W dalszej części monologu zwróciła się do redaktorek magazynu. 

Z tego miejsca zwracam się do wszystkich redaktorek, które pisały do mnie maile, że fajna rozmowa, że super i że to takie potrzebne. Jak się czujecie? Bo ja kiepsko. Nie robi się takich rzeczy, okropne - podsumowała.

Aktualizacja: 23 września Paulina Młynarska złożyła oficjalne oświadczenie, w którym podkreśliła, że nie autoryzowała wyglądu okładki magazynu.

Oświadczenie w związku ze skandaliczną okładką tygodnika 'Wprost'. Nieco ochłonęłam po szoku, jaki wywołała we mnie ta okładka. I już na spokojnie chciałabym odnieść się do zjawiska, które ona tak naprawdę ilustruje. Bo ten skandal minie, ale przyjdą inne. 

Zacznę od tego, że autoryzowałam tylko wywiad, którego udzieliłam z okazji ukazania się mojej nowej książki "Jesteś spokojem". O tym, jak redakcja 'zagrała' zdjęciami i tytułem okładkowym, dowiedziałam się z internetu. Tekst wywiadu, podobnie jak książka, dotyczy mojej pracy jako nauczycielki jogi. Mówię w nim, między innymi, o wspaniałych skutkach pracy z ciałem (joga) dla osób po traumatycznych przeżyciach.

(...) Mój Tata pojawia się w tekście jako ukochany bliski, który dotknięty chorobą afektywną dwubiegunową, sprawiał, że życie rodziny bywało bardzo trudne. Dla dzieci - chwilami przerażające. Mówię jednak o Tacie, jako o ofierze choroby! Ciężkiej, okrutnej dla chorego, nierozumianej przez otoczenie. Mówię z miłością i zrozumieniem. Mówię do tych, którzy sami i same, być może, zmierzyły/li się z podobnymi problemami. I mówię o tym jak za pomocą jogi i medytacji można te stare sprawy pozamykać i żyć bez żalu i bólu.

Im więcej nienawiści, tym większa sprzedaż. I nie chodzi tu tylko o to, że ja czuję się oszukana i skopana, a cała moja rodzina przeżywa stres. Nie chodzi też tylko o pamięć o tacie, który został przedstawiony w demoniczny sposób na tym strasznym zdjęciu. Chodzi o to, jak nami się manipuluje - czytamy w oświadczeniu Młynarskiej.

Na oficjalne oświadczenie Pauliny Młynarskiej zareagował redaktor naczelny "Wprost" Marcin Dzierżanowski. Przeprosił dziennikarkę i zapewnił, że nie chciał sprawić jej przykrości.

W rozmowie z "Wprost" Paulina Młynarska mówi o dzieciństwie spędzonym w cieniu choroby ojca. "Mam żal do dorosłych, bo powinni nas chronić, izolować, po prostu ewakuować, kiedy ojciec miał nawroty choroby" - mówi dziennikarka. Gorąco polecam tę mądrą rozmowę!

W redakcji uznaliśmy, że mocny, szczery wywiad wymaga mocnej okładki. Wiem, że Paulina Młynarska czuje się nią dotknięta. Nie było naszą intencją sprawienie przykrości jej ani jej rodzinie. Jeśli tak się stało, szczerze przepraszam. A czytelników zachęcam do lektury autoryzowanego, momentami wstrząsającego wywiadu z Pauliną - oświadczył.

Przeczytacie książkę Pauliny Młynarskiej?

Zobacz także: Dramatyczny apel Agaty Młynarskiej. Takiej reakcji się nie spodziewała

Niezwykły projekt, który podbija serca wielu na całym świecie. Zobaczcie zdjęcia gwiazd, które pozują ze swoimi młodszymi wcieleniami.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów