Partner George'a Michaela wezwał pomoc dopiero godzinę po śmierci artysty. "Jest zimny, siny i bardzo sztywny"

Redakcja 14.02.2017
George Michael i Fadi Fawaz
Fotografia: East News

Nagrania rozmów, które wyciekły do sieci nie stawiają kochanka artysty w korzystnym świetle. A wręcz przeciwnie. 

George Michael zmarł 25 grudnia 2016 roku w wieku zaledwie 53 lat. Do dziś nie jest znana przyczyna śmierci artysty, choć media spekulują, że jej powodem mogła być niewydolność serca spowodowana między innymi zażywaniem narkotyków.

Pojawiają się też głosy, że w śmierć artysty zamieszane są osoby trzecie, a konkretnie jego partner, Fadi Fawaz. To on przed śmiercią miał z George'em Michaelem najczęstszy kontakt i jak od początku utrzymywał, w nocy, kiedy artysta zmarł, spał w samochodzie zaparkowanym tuż przed jego domem. To również on znalazł ciało muzyka leżące na łóżku. 

Najnowsze doniesienia brytyjskiej prasy również nie przemawiają na korzyść kochanka artysty. "Daily Mail" dotarł do nagrań rozmów, które wskazują, że Fai Fawaz wezwał pogotowie ratunkowe dopiero godzinę po znalezieniu ciała muzyka. Podczas rozmowy z dyspozytorem przyznał, że próbował ratować go przez godzinę. 

To George Michael. Myślę, że nie żyje. On nie oddycha. Leży w łóżku, jest zimny i siny. Jest bardzo sztywny (…). Przez ostatnią godzinę próbowałem go reanimować. To nic nie dało. Umarł, jest siny, nie żyje - miał powiedzieć Fadi Fawaz w rozmowie z dyspozytorem, a jego wypowiedź przytacza Dailymail.co.uk. 

Fadi Fawaz i George Michael
Fotografia: East News

Fadi Fawaz i George Michael

"Nie był jego chłopakiem"

Na jaw wychodzą także animozje między rodziną gwiazdora a jego chłopakiem. Bliscy George'a Michaela nigdy nie przepadali za jego partnerem. Jak twierdzą, Fadi Fawaz przez lata wykorzystywał muzyka i to przez niego artysta wpadł w uzależnienie od narkotyków. Ich niechęć do Fawaza jest tak ogromna, że nie wyobrażają sobie, aby pojawił się na pogrzebie Michaela. 

Fadi nie był tak naprawdę jego chłopakiem. Rodzina go nienawidzi. Niech Bóg mu pomoże, jeśli odważy się pokazać na pogrzebie - powiedział Andros Georgiou, kuzyn piosenkarza w rozmowie z Thesun.co.uk. 

Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy artysta zostanie pochowany. Wciąż trwają badania toksykologiczne, których wyniki mają rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące śmierci muzyka. Spekuluje się, że potrwają do końca lutego. Następnie, jak twierdzi kuzyn Michaela, artysta zostanie skremowany "w swoim ulubionym czarnym garniturze, z zegarkiem Cartiera na ręku". 

George Michael zmarł w wieku 53 lat
Fotografia: East News

George Michael zmarł w wieku 53 lat 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów