Oświadczyła się dziewczynie w muzeum. Zrobione ukradkiem zdjęcie stało się wiralem

Mateusz Patyk 03.01.2017
Oświadczyny w muzeum

To miała być od początku zaplanowana akcja. Ale sposób, w jaki zareagowała kobieta w tle przeszedł najśmielsze oczekiwania fotografa.

Wypowiedzenie magicznego słowa „tak” potrafi skruszyć nawet bardzo zatwardziałe serca. Ale widok żeńskiej pary pośród marmurowych rzeźb i reakcja naocznego świadka mówi wszystko. Wystarczyło jedno zdjęcie opublikowane w sieci, żeby Internet oszalał na jego punkcie.

Jak podaje serwis Mashable.com, autorem zdjęcia jest Carlos Jair, użykownik Twittera z Houston w stanie Teksas. Uwiecznił on moment, gdy jego siostra, Jessica Rodriguez, oświadcza się swojej dziewczynie, Chelsea Miller. Jessica wybrała na tę okazję Instytut Sztuki w Chicago, a całość była również nagrywana przez kamerę brata.

Ale nie wszystko było ustalone. To, co zaskoczyło parę, to spontaniczna reakcja siedzącej w tle jednej ze zwiedzających Instytut. Zobaczyły ją dopiero na oglądanym później zdjęciu. Niezwłocznie postanowiono o publikacji fotografii w mediach społecznościowych. Oświadczyny odbyły się co prawda 17 grudnia, jednak od tamtego czasu wpis został podany dalej prawie 115 razy i polubiony przez 352 tysiące internautów.

Płakałam, trzęsłam się i byłam kłębkiem nerwów. Ale później w nocy tego samego dnia, gdy przeglądaliśmy zdjęcia, czułam się jak: „O mój Boże. Ta kobieta jest tak urocza” – powiedziała Chelsea Miller w rozmowie z magazynem „Us Weekly”.

Zamiast hejtu, miłe słowa

W Internecie nie zabrakło życzeń dla świeżo upieczonych narzeczonych. Według Rodriguez, która jest studentką drugiego roku studiów prawniczych, powiedziała portalowi News.com.au, że około 95 procent reakcji w mediach społecznościowych było… pozytywnych. Pozostałe 5 procent składało się głównie z homofobicznych i seksistowskich treści.

Myślę, że następuje globalny postęp w kwestii akceptacji. Zdecydowanie to doceniamy. Pokochaliśmy wszystkie te słodkie komentarze z całego świata – wyznała stronie News.com.au.

Oznajmiła też, że miejsce zaręczyn nie było przypadkowe. Wybrała galerię ze względu na zamiłowanie do sztuki. Jej zdaniem, jeżeli ktoś byłby w stanie opisać miłość, mógłby to zrobić jedynie za pomocą artystycznej wypowiedzi. Według niej uczucie, jakie żywi do swojej partnerki jest jednocześnie szczęściem, zabawą, chaosem, inspiracją i siłą. Para spotkała się poprzez bloga w serwisie Tumblr w 2012 roku i przez pół roku randkowała ze sobą na odległość. Dziewczyny po tym czasie rozstały się. Jednak, jak widać, stara miłość nie rdzewieje nigdy.

Historia przyszłej młodej pary (ślub ma odbyć się w Teksasie za rok lub dwa) poruszyła także serce autorki powieści "50 twarzy Greya". Pisarka E.L. James podzieliła się ze swoimi fanami słynnym już zdjęciem i pogratulowała szczęśliwym narzeczonym. Jak się później okazało, obie dziewczyny przepadają za jej książkami.

Na kanale YouTube znalazło się też nagranie wideo z całego wydarzenia.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów