Olga Frycz była śledzona w lesie. Wiemy, kim jest ten mężczyzna!

Julita Buczek 13.10.2018
olga frycz z dzieckiem
Fotografia: Instagram @tojafrycz

Mogło zrobić się bardzo niebezpiecznie!

Parę miesięcy temu Olga Frycz urodziła swoje pierwsze dziecko. Aktorka bardzo chętnie pokazuje w sieci, jak wygląda życie młodej mamy!

Olga Frycz została zaatakowana przez "zboczeńca"?

Ostatnio na swoim Instagramie aktorka opublikowała dość długi wpis, który miał dotyczyć rzekomego ataku "zboczeńca" w okolicach Lasku Kabackiego. Olga była bardzo mocno wystraszona zaistniałą sytuacją do tego stopnia, że postanowiła zadzwonić po narzeczonego oraz policję.

UWAGA KOBIETY !!! Okolice Lasu Kabackiego. Pyry. Od jakiegoś czasu kręci się tutaj podejrzany mężczyzna, który chowa się w krzakach i wykonuje dziwne ruchy. Jestem przerażona. Człowiek ten śledził mnie, jak byłam w ciąży i teraz gdy spaceruje z dzieckiem też mnie śledzi. Nie wiem, czy w krzakach się onanizuje, czy planuje zrobić nam krzywdę. Dziś całe szczęście udało mi się zadzwonić po mojego narzeczonego i szybko zainterweniował oraz wezwał policję. Policja spisała tego człowieka. Mam jego dane. Nie wiem, czy osoba ta jest zboczeńcem, ale wydaje mi się dziwne, że chodzi za mną, czyli za kobietą w połogu, z wózkiem i czai się w krzakach oraz za samochodami. Podejrzewam, że ma złe intencje wobec mnie. Uważajcie na siebie kobiety ! Dziś nie pokaże jeszcze jego twarzy, ale jeśli sytuacja się powtórzy to będę zmuszona to zrobić, żeby ostrzec przez tym człowiekiem inne kobiety oraz dzieci !!!!!

Kim jest mężczyzna z lasku Kabackiego?

Jak się okazało, mężczyzna wcale nie jest zboczeńcem! Ten młody mężczyzna pracuje jako paparazzi. Aktorka postanowiła dodać drugi post na swoim Instagramie, w którym wyjaśniła całe zajście.

Okazało się, że osobnik, który mnie prześladuje, jest paparazzi i jest mu przykro, że w poprzednim poście napisałam, że podejrzewam, iż jest zboczeńcem. Wcale nie jest mi jego żal, bo polowanie na mnie i na moje dziecko z j*****m aparatem, robienie mi zdjęć zza krzaków, prześladowanie, wystawanie pod moim domem, robienie zdjęć kiedy siedzę w MOIM ogrodzie, śledzenie każdego mojego kroku to jest kurwa mać jakaś chora akcja ,która mnie naprawdę strasznie stresuje. Od małego miałam wpajane do łba, że jak zobaczę majstrującego przy płaszczu pana w krzakach to mam PO PROSTU spierdalać i krzyczeć "ZBOCZENIEC " albo "PALI SIĘ" bo podobno na te dwa hasła ludzie zawsze zareagują. Ten pechowy paparazzi zaczaił się po raz kolejny na mnie w okolicy mojego domu, kiedy spędzałam prywatny czas z córeczką i naprawdę nie miałam czasu zastanawiać się nad tym czy chce mi "tylko" zrobić zdjęcie czy chce mi zrobić jakąś krzywdę. Zareagowałam tak jak zareagowałby każdy normalny przerażony i zdezorientowany człowiek. Bo nie jest prawdą jak się niektórym wydaje, że osobie "znanej" można robić zdjęcia tak o! bez jej zgody i upubliczniać gdzie się da. Jest to jednak mała szkodliwość społeczna i po prostu niektórym nie chce z tym latać po sądach. Owszem, jestem osobą znaną (mniej lub bardziej przez niektórych), ale to nie daje nikomu prawa do prześladowania mnie. Prowadzę social media, dziele się moim życiem, ale to wszystko jest na moich zasadach. Jak idę na premierę lub jakiś zaplanowany event to doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że zdjęcia będą robione i to jest zgodne z prawem. Natomiast uprzykrzanie mi życia i robienie mi zdjęć kiedy jestem w sytuacji totalnie prywatnej nie jest zgodne z prawem. I ja wiem, że na całym świecie są paparazzi i wiem że żyją z tego, że szukają sensancji i śledzą znane ryje...ale jak chcesz się bawić w halo halo wielki świat paparuchu nieudaczniku to jak robisz mi zdjęcia to przynajmniej rób je tak, żebym tego nie widziała. Bo nie jestem pindzią szukającą sensacji i podniecającą się na widok twojego aparatu, za to od dawna imponowały mi osoby które z takimi jak ty prowadzą wojnę. To tyle w tym temacie.

Co na to jej fani?

Oczywiście nie obyło się bez reakcji fanów w komentarzach! Większość z nich uważa, że Frycz bardzo dobrze postąpiła, dodając relacje z całego zajścia.

Bardzo Panią szanuję i dużo sił życzę!!!

Popieram Cię Olga. Też bym nie chciała, by robiono mi na każdym kroku zdjęcia bez mojej zgody. Mam nadzieję, że ten typ przeprosi. Moja reakcja byłaby taka sama.

Znana czy nieznana, ale dalej osoba. Szanujmy się. Każdy chce spędzić wolny czas tak jak chce... Oczywiście wszędzie musi ktoś zerować na czyimś szczęściu. Pani Olgo, brawo!!!

Zagłosuj

Czy uważasz, że Olga Frycz dobrze zrobiła, nagłaśniając sprawę?

Liczba głosów:

Bądź na bieżąco! Polub Chillizet na Facebooku  

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów