Od poziomu testosteronu zależy, czy mężczyzna jest hojny czy jest sknerą

Mateusz Patyk 08.12.2016
Kobieta sięgająca po pieniądze mężczyzny
Fotografia: East News

Wysoki poziom tego hormonu u mężczyzn zazwyczaj wskazuje na agresję. Jednak naukowcy udowadniają, że jest też pozytywny aspekt takiego stanu rzeczy.

Zła reputacja testosteronu wynika głównie ze sprzężenia zwrotnego, czyli potocznym "nakręcaniu się" doświadczalnych osobników w grupie napakowanych tym hormonem samców.

Jego ilość nie ma w takim przypadku żadnego znaczenia przy ocenianiu stopnia agresywności. Ale może za to świadczyć o… hojności. Taką zależność odkryli naukowcy z Cognitive Neuroscience Center we francuskim Lyonie. Autor badań, Jean-Claude Dreher, uzasadnia ten fakt zaobserwowaną tendencją mężczyzn z dużym poziomem testosteronu zarówno do karania, jak i nagradzania.

Nasze odkrycie kategorycznie zaprzeczają prostemu związkowi między testosteronem, a męską agresją. Zamiast tego okazało się, że wpływ testosteronu na zachowanie mężczyzny zależy od społecznego kontekstu, a my pokazujemy w pojedynczym eksperymencie, że testosteron potrafi zwiększyć jednocześnie agresję i szczodrość – powiedział portalowi Nautilus.org neuronaukowiec Jean-Claude Dreher.

Badacze doszli do tego wniosku na podstawie prostej gry logicznej. Otóż jeden z hipotetycznych graczy musi podzielić 100 dolarów między siebie, a wspólnika. Przy czym może zachować 70, a oddać tylko 30. Wspólnik może albo przyjąć niesprawiedliwą ofertę, albo ją odrzucić. Jeśli wybierze to ostatnie, obaj stracą wszystkie pieniądze.

Logiczne byłoby przyjęcie każdej oferowanej sumy. Jednak w większości przypadków tak się nie działo. Uczestnicy badania przeważnie odrzucali niesprawiedliwy podział i odmawiali przyjęcia mniejszej części. Wyrządzali sobie krzywdę, jednocześnie karząc pierwszego gracza. Na potrzeby eksperymentu Dreher zmienił tylko nieznacznie warunki gry.

Macho ma gest

Tym razem drugi gracz przyjmując lub odrzucając ofertę mógł ukarać lub nagrodzić wspólnika. Otrzymując od niego 70 dolarów, mógł oddać mu np. 10 procent z tego, co zyskał. Jednak tyle samo procent ze swojej puli tracił pierwszy gracz. A teraz czas na głównego bohatera całego eksperymentu, czyli sterydy.

Grupie ochotników wstrzyknięto po 1 ml testosteronu, pozostali otrzymali placebo. W porównaniu do tej drugiej grupy, mężczyźni ze zwiększonym poziomem hormonu nie tylko potrafili bardziej karać, ale też dawać większe nagrody. Co z tego wynika? Według Drehera testosteron promuje zachowania wzmacniające status społeczny - coś na zasadzie "zastaw się, a postaw się". Tak jak głowa stada musi dysponować dobrami i jednocześnie karać jego członków, by utrzymać porządek.

Tak zachowują się na przykład samce małp. Naukowcy uważają, że aby utrzymać hierarchię społeczną, zwierzęta uciekają się do agresywności, ale również potrafią użyczać pokarmu lub samic. Dla Drehera to nie przypadek, że wraz ze wzrostem rangi małpy w stadzie, rośnie też u niej poziom testosteronu. Podobnie jest u człowieka. Po prostu tak działa ewolucja.

Upraszczając, można zażartować, że na świąteczne zakupy warto wybrać się z mięśniakiem. Ulga dla rąk i... portfela.

Umięśniony mężczyzna z butelką
Fotografia: OneGif.com
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów