Mama Alicji Bachledy-Curuś opowiedziała o jej związku z Farrellem. To nie spodobało się aktorce: Nie mów o tym

Anna Respondek 07.03.2018
"Oczami matki"
Fotografia: Youtube/Plejada

Mama Alicji Bachledy-Curuś ujawniła, jak wyglądają kontakty aktorki z Farrellem. Alicja nie była zadowolona. 

Choć związek Alicji Bachledy-Curuś i Colina Farrella to przeszłość, fani aktorki wciąż ciekawi są, jak wyglądało ich wspólne życie i czy jeszcze się ze sobą kontaktują. 

Zobacz także: Bachleda-Curuś odpowiedziała na pytanie o alimenty od Colina. To może zaskoczyć

Bachleda-Curuś zdecydowanie rzadko w wywiadach opowiadała o Farrellu, dlatego informacji na ich temat w mediach było niewiele. To jednak zmieniło się za sprawą mamy Alicji, która wystąpiła niedawno w programie "Oczami matki" i opowiedziała o życiu córki. W pewnym momencie Małgorzata Ohme postanowiła zapytać ją o związek aktorki z Colinem i ich wspólnego syna Henry'ego Tadeusza. 

Colin jest sławnym aktorem. To była bardzo spontaniczna miłość. Niestety po dwóch latach się rozstali, ludzie się rozstają - powiedziała mama Alicji. 

W tym momencie do dyskusji włączyła się aktorka, której nie spodobało się to, że mama opowiada o jej życiu prywatnym.

Mamuś, no nie mów o moim życiu prywatnym - zastrzegła. 

Ostatecznie jednak sama z ociąganiem przyznała, że jej mama ma rację i tak właśnie było. Dalej rozmowa toczyła się już w większości między mamą aktorki a Małgorzatą Ohme.

Mam cudownego wnuka, który szalenie jest do nas przywiązany. To wszystko mi jakoś wynagradza te niepokoje, które miałam - dodała mama Alicji. 

Małgorzata Ohme przywołała także informacje, które kiedyś pojawiały się w mediach, jakoby Colin bał się przylecieć do Polski, ponieważ "będzie na niego czekał cały ród Bachledów z ciupagami". Ta informacja mocno rozbawiła gwiazdę, która po raz kolejny do dyskusji dorzuciła coś od siebie. 

Naprawdę tak pisali? Byłoby fajnie, gdyby tak było. Colin przylatywał do nas dość często, w dalszym ciągu przylatuje do Henia - stwierdziła Alicja. 

Mama Alicji przyznała, że Colin faktycznie wciąż przylatuje do Polski, jednak oni starają się tak "przemycić" go z lotniska, aby nikt nie zauważył. Dodała również, że Farrellowi najbardziej w Polsce smakowały pierogi, choć on sam też częstował ich jedzeniem typowo irlandzkim, ponieważ lubi gotować. 

Zobacz także: Gortat po raz pierwszy skomentował związek z Bachledą-Curuś

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów