Oblał egzamin na prawo jazdy, bo nie włączył kierunkowskazu. Wygrał w sądzie

Mateusz Patyk 13.12.2016
Rondo w Rybniku
Fotografia: Wikimedia.com

Teraz już nie ma wątpliwości. Włączanie "kierunku" przy wjeździe na rondo to błąd.

Przepisy mówią jasno - dojeżdżając do skrzyżowania należy zawczasu sygnalizować zamiar skrętu w stosownym kierunku. Zamieszanie dotyczące tego zagadnienia występowało nie tylko wśród kierowców, ale też drogówki. Do teraz. Jak podaje Portalnaukijazdy.pl, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach orzekł, że przy wjeździe na rondo (czyli skrzyżowanie o ruchu okrężnym) niedopuszczalne jest włączanie lewego kierunkowskazu. 

Wyrok jest wynikiem sprawy, jaką do sądu wniósł poszkodowany zdający. Egzaminator podczas jazdy ulicami Częstochowy oblał go, ponieważ zauważył, że ten nie sygnalizował skrętu w lewo przed wjechaniem na rondo. Uczeń klasy maturalnej nie mógł się zgodzić z wynikiem egzaminu i odwołał się. Po dwóch latach ogłoszono wyrok w tej sprawie. Rację miał niedoszły kierowca, a nie egzaminujący.

Za nietrafne należy uznać zarzuty skarżącego dotyczące braku uwzględnienia w tym zakresie poglądów autorów poradników dotyczących ruchu drogowego. Zawarte tam twierdzenia (w ocenie sądu sprzeczne z obowiązującym prawem) stanowią tylko prywatne poglądy dotyczące powyższej problematyki - brzmi treść wyroku WSA w Gliwicach.

Co ciekawe, egzaminatorzy nadal uważają, że przy wjeżdżaniu na rondo nadal trzeba włączać lewy kierunek. Podają przy tym argumentację, że należy zasygnalizować zmianę kierunku jazdy w lewo podczas wjeżdżania na skrzyżowanie o ruchu okrężnym". W wygraniu sprawy przed sądem nie pomogły ani odwołania do podręczników nauki jazdy, ani do pisma Komendanta Głównego Policji. Przepisy musiał poddać interpretacji sam marszałek województwa, by uciszyć spór. Samorządowe Kolegium Odwoławcze podtrzymało jego decyzję.

Egzamin
Fotografia: East News

Na rozdrożu prawa

Według marszałka do tej pory źle wykładano przepisy. Mylił się nawet Komendant Główny Policji, który udzielił wcześniej odpowiedzi osobie prywatnej pytającej o zasady poruszania się na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym. A to oznacza, że nie ma znaczenia, czy kierujący pojazdem wjeżdża na zwykłe skrzyżowanie czy rondo, ponieważ nie ma zapisu, nakazującego sygnalizację manewru wjazdu na to skrzyżowanie. Jednym słowem, inne zachowanie w takiej sytuacji kierowcy może naruszyć zasady ruchu prawostronnego lub zmylić pozostałych uczestników ruchu drogowego. Sygnalizacja jest dopuszczalna jedynie przy zjeździe z ronda.

Należy uznać, iż w świetle obowiązujących przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem - uzasadnił sąd w Gliwicach.

Oczywiście, są też wyjątki. Jeżeli wjazd na rondo połączony jest ze zmianą pasa ruchu, np. spowodowany przeszkodą, którą trzeba ominąć, włączenie kierunkowskazu jest obligatoryjne. Problemy zaczynają się przy dwóch lub trzech pasach na rondzie. Dlatego skrzyżowanie skrzyżowaniu nie równe. A co do niesłusznie oblanego zdającego, obecnie studiuje... prawo. Będąc jeszcze maturzystą udało mu się zdać egzamin na prawo jazdy za drugim razem. Dura lex, sed lex.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów