Nie żyje Leopold Kozłowski. Znany polski kompozytor zmarł mając ponad 100 lat

Leopold Kozłowski w brązowej marynarce bije brawo
Fotografia: Jan GRACZYNSKI/East News

Kompozytor nazywany był "ostatnim klezmerem Galicji"... 

W mediach pojawiła się smutna wiadomość. We wtorek, 12 marca, odszedł od nas Leopold Kozłowski. Znany polski kompozytor, dyrygent i pianista nazywany był "ostatnim klezmerem Galicji". Pochodził z Lwowa, a zmarł w Krakowie w wieku 100 lat. Okrągły wiek osiągnął w listopadzie 2018 roku. Ze stolicą małopolski związany był od 1945 roku zarówno prywatnie, jak i zawodowo.

Zobacz także: Znani żegnają Karla Lagerfelda. "Będziemy tęsknić"

Nie żyje Leopold Kozłowski

Jak donosi Onet, Kozłowski pochodził z żydowskiej rodziny o muzycznych korzeniach. Jego dziadek miał znaną w monarchii austro-węgierskiej kapelę, ojciec natomiast był skrzypkiem i prowadził przed wojną orkiestrę klezmerską.

Sam Leopold ukończył we Lwowie konwersatorium w klasie fortepianu. W czasie wojny stracił rodzinę w wyniku holokaustu. Po wojnie skończył dyrygenturę w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej. 

Muzyk opracował 6 polskich wersji "Skrzypka na dachu". Współpracował m.in. z: Teatrem Żydowskim w Warszawie, zespołem Roma, Sławą Przybylską oraz Jackiem Cyganem. Był również autorem muzyki filmowej. Jego kompozycje mogliśmy usłyszeć w m.in.: "Austerii" Kawalerowicza. Zagrał rolę inwestora w "Liście Schindlera" i był konsultantem muzycznym filmu Spielberga.

Powstał film o jego życiu i twórczości. To amerykańska produkcja "The Last Klezmer". W 2008 roku został odznaczony Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze - Gloria Artis". 

Zobacz także: Keith Flint z "The Prodigy" na ostatnich zdjęciach przed śmiercią! 

W 2019 roku odeszło wiele znanych osób ze świata filmu, muzyki, mody i sztuki. Będzie nam ich brakować!

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów