Nie żyje 14-letnia gwiazda baletu. Okoliczności śmierci są zagadkowe

Jack Burn nie żyje
Fotografia: Facebook/Elite Academy of Dance- Greenocks Royal Academy Classical Ballet School

Zmarł 14-letni tancerz baletowy, który szerszej publiczności może być znany z serialu "Outlander". Chłopiec zmarł nagle, w niewyjaśnionych okolicznościach.

Przerażająca informacja obiegła media. Nie żyje Jack Burns, 14-letni tancerz baletowy, który nazywany był przez wielu "następcą Billy'ego Elliota". Chłopiec występował także w produkcjach kinowych i telewizyjnych. Zagrał w thrillerze "Plan Sight" oraz popularnym serialu kostiumowym "Outlander". Zajmował się także modelingiem. Chłopiec zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Jego ciało znaleziono na początku grudnia w jego domu w Greenock.

Zobacz także: Nie żyje wokalistka Roxette! Marie Fredriksson przegrała z ciężką chorobą 

Nie żyje Jack Burns

Jack Burns miał wiele pasji. Rozpoznawalność dały mu występy na srebrnym ekranie. Najbardziej interesował się jednak baletem.

14-latek uczył się w prestiżowej szkole baletowej i miał wielki talent. Do tego stopnia, że otrzymał nawet ksywkę "następny Billy Elliot". Jack był także modelem. 

Nigdy nie chciał nikogo skrzywdzić. Jestem całkowicie zrozpaczony, że straciłem kogoś, kto znaczył tyle dla mnie i dla wielu innych ludzi - napisał jeden z jego kolegów w mediach społecznościowych. 

Przyjaciele chłopca oraz cała jego rodzina są pogrążeni w żałobie. Policja nie potrafi wyjaśnić na razie okoliczności śmierci chłopca, jednak nie wskazuje podejrzanych.

Zobacz także: Nie żyje Irena Laskowska. Grała w filmach "Och, Karol" i "Ostatni dzień lata"

W tym roku odeszło od nas wielu znanych ludzi.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów