Lewa, środkowa czy prawa? Naukowcy sprawdzili, która kabina w publicznej toalecie jest "najbezpieczniejsza"

Mateusz Patyk 13.04.2017
kabina toaletowa
Fotografia: Pixabay.com

Odwieczny dylemat trapiący ludzi w najmniej odpowiedniej chwili wreszcie został rozwiązany.

Ilu korzystających z ubikacji dostępnych w miejscach publicznych, tyle strategii. Niektórzy korzystają z tylko sobie znanego wzoru, inni biorą, co akurat nie jest zajęte. Natomiast większość osób chodzących tam za potrzebą myśli, że najmniej zarazków znajduje się w najdalszej części toalety patrząc od wejścia. Według strony Independent.co.uk, to jedno z najgorszych miejsc, które można wybrać.

Zapytany o najczystszą kabinę ekspert bez wahania polecił korzystanie z tej położonej najbliższej drzwi. Wbrew powszechnemu przekonaniu, uzasadnieniem tego wyboru jest najrzadsze odwiedzanie jej przez ludzi (szczególnie przez kobiety).

Według naukowej teorii, człowiek ma tendencję do omijania pierwszych stanowisk na rzecz tych dalszych, chcąc zyskać przez to nieco więcej prywatności. Ponieważ pierwsza kabina jest rzadziej uczęszczana, zawiera najniższy poziom pozostawionych tam bakterii - informuje dr Mehmet Oz zapytany przez internautę na stronie Sharecare.com.

toaleta TOI TOI
Fotografia: Giphy.com

WC ruletka

Aby uniknąć groźnych dla zdrowia infekcji, należy więc zatrzymać się w pierwszej z brzegu ubikacji. Jednak zgodnie z informacjami podanymi przez NYmag.com, zasada wybierania dalszych kabin odnosi się przeważnie do kobiet. Mężczyźni kierują się inną taktyką. Przy decyzji o skorzystaniu np. z pisuaru jest im obojętne, gdzie znajduje się dane urządzenie sanitarne i korzystają z pierwszego lepszego stanowiska.

Z kolei naukowcy w artykule opublikowanym na łamach czasopisma "The Journal og General Psychology" sugerują, że umysł człowieka jest zaprogramowany w taki sposób, aby faworyzować centralne położenie miejsc i przedmiotów. Dlatego według badań znaczna część osób wybierze także środkową kabinę.

Wygląda więc na to, że aby dogodzić wszystkim, należy po prostu znaleźć złoty środek i wybrać mniejsze zło - czyli udać się do pierwszych drzwiczek. To rozwiązanie ma jeszcze inną zaletę, niż tylko oddalenie od siebie ryzyka bakteryjnego zakażenia. Pozwala zaoszczędzić cenny czas w momencie, gdy każda sekunda zaczyna mieć znaczenie.

publiczna toaleta
Fotografia: Pixabay.com
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów