Naukowcy już wiedzą, jak często trzeba się myć. Nie, wcale nie każdego dnia

Redakcja 07.12.2016
Kobieta w wannie
Fotografia: East News

Powiedzenie "częste mycie skraca życie" znaczy więcej, niż mogłoby się nam wydawać. 

O sile relaksu, płynącego z długiej, gorącej kąpieli nikogo nie trzeba przekonywać. To przecież idealne zwieńczenie ciężkiego, pracowitego dnia. Powszechne przekonanie głosi, że kilkanaście minut spędzonych w ciepłej wodzie świetnie poprawia krążenie krwi.

Ale czy faktycznie częste mycie ma tak zbawienny wpływ na nasze zdrowie? Okazuje się, że niekoniecznie. Doktor Elaine Larson, ekspertka od chorób zakaźnych z Uniwersytetu Columbia twierdzi, że prysznic każdego dnia nie jest nam niezbędny. Co więcej, kąpać się powinniśmy raz lub dwa razy w tygodniu. Częstsze mycie wcale nie sprawi, że usuniemy ze swojego ciała wszystkie bakterie i zarazki. 

Ludzie myślą, że biorą kąpiel dla higieny albo żeby po prostu być czystym. Ale z punktu widzenia bakteriologicznego, tak nie jest - przekonuje Larson w rozmowie z Time.com.

Codzienne mycie wcale nie sprawi, że ze swojego ciała usuniemy wszelkie szkodliwe bakterie. Prysznic każdego dnia pomaga jedynie pozbyć się nieprzyjemnego zapachu potu. Gdy więc nasze ciało szorować będziemy codziennie, może to negatywnie odbić się na naszym zdrowiu. Wszelkie żele i płyny stosowane do mycia, pozbawiają skórę naturalnej warstwy ochronnej. Skóra może pękać, a to prosta droga do infekcji bakteryjnych.

Aby cieszyć się dobrym zdrowiem należy przede wszystkim myć ręce - i to kilka razy dziennie. Częste i dokładne ich mycie znacznie zmniejsza ryzyko zachorowania. Zasada ta nie dotyczy jednak mycia całego ciała - w tym przypadku kąpiel dwa razy w tygodniu absolutnie wystarczy. Wychodzi na to, że powiedzenie "częste mycie skraca życie" ma więcej sensu niż mogłoby się wydawać. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów