Nadzy deskorolkarze wzięli udział w ekstremalnym wyścigu na Słowenii

Paulina Szestowicka 10.08.2016
Nadzy deskorolkarze
Fotografia: East News

Można dyskutować, czy to jeszcze jest sport, ale na pewno niektórzy wykazali się sporą odwagą.  

Bez względu na to, jaki rodzaj imprezy organizuje Red Bull, dostarcza uczestnikom i widzom odpowiedniej ilości emocji. Można śmiało powiedzieć, że wtedy nie trzeba pić napoju, ponieważ to adrenalina dodaje skrzydeł. Przekonali się o tym uczestnicy ekstremalnego wyścigu na Słowenii. 

Zawody No Paws Down odbyły się w miejscowości Osilnica. Nadzy deskorolkarze wzięli udział w zjeździe ekstremalnym trasą, której nachylenie wynosi 14%. Każdy uczestnik musiał pokonać aż 18 tak zwanych zakrętów 180 stopni. W trakcie takiego zjazdu prędkość przekracza nawet 80 kilometrów na godzinę. Oczywiście trasę trzeba przebyć w taki sposób, żeby nie dotknąć toru żadną częścią ciała.

W momencie kiedy złamie się tą zasadę, zostaje się zdyskwalifikowanym. Wydaje się nawet, że w przypadku części uczestników, nie to byłoby najgorsze. Ci, którzy odważyli się zjechać kompletnie nago, na pewno mieli wiele obaw, czy pewne części ich ciał nie doznają uszkodzenia. Mimo wszystko odważyli się wziąć udział w zawodach, a wszystko co miało zostać w stanie nienaruszonym, w takim też zostało.  

Zobacz zdjęcia z Red Bull No Paws Down

Oceń artykuł
TEMATY:

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów