Edward Miszczak pożegnał Piotra Woźniaka-Staraka. Padły wzruszające słowa: "Mamy lej po bombie"

Marianna Bereza 30.08.2019
pożegnanie Piotra Woźniaka-Staraka, msza w Konstancinie-Jeziornie
Fotografia: VIPHOTO/East News

Obok słów dyrektora programowego TVN trudno przejść obojętnie.

Msza żałobna w intencji Piotra Woźniaka-Staraka zgromadziła tłumy. Producenta żegnali rodzina, przyjaciele, wiele osób z branży filmowej oraz miłośnicy kina. Jedną z osób, które wzięły udział w ostatnim pożegnaniu miliardera, był Edward Miszczak. Wzruszającymi słowami oddał hołd koledze i współpracownikowi.

Msza żałobna w intencji Piotra Woźniaka-Staraka. Edward Miszczak pożegnał producenta

Dyrektor programowy TVN znał Piotra Woźniaka-Staraka od wielu lat. Miszczak zapowiedział film "Ukryta gra" podczas ramówki stacji TVN. Ostatni film producenta będzie walczył o Złote Lwy na 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Serce pęka, jak sobie człowiek uświadomi, co się stało na tym jeziorze - mówił wówczas. Podczas czwartkowej mszy w kościele pw. Świętego Józefa Oblubieńca NMP w Konstancinie również zabrał głos.

Wspólna jest tylko rozpacz. W taki dzień jak dziś nie modlimy się o coś, modlimy się mimo wszystko. Powinniśmy kłócić się o obsadę, spierać o budżet. Nie wiedzieliśmy, że scenariusz dla Piotrusia jeszcze się pisał, najważniejsze powinno się jeszcze wydarzyć - mówił łamiącym się głosem.

Dyrektor programowy TVN dodał, że Piotr Woźniak-Starak był jedną z tych osób, które nie kłamią i nie wstydzą się uczuć.

Sam był żywiołem. Nie krył emocji, bo je miał. Był taki jasny. Był jakiś powód, dla którego znaliśmy go jako Piotrusia, nie jakiegoś Piotra – wyznał.

Najbardziej emocjonalne słowa padły na koniec wystąpienia. Zwrócił się wtedy do rodziny miliardera.

Nie potrafię zrozumieć tego, co się stało. Nie znajduję innych słów pocieszenia poza tymi, że jesteśmy i będziemy dla was wsparciem w tej przejmującej chwili. (...) Odchodząc każdemu z nas coś zabrał. Najbliższym zabrał wszystko. Jeden z naszych przyjaciół napisał: "Nie mam już serca, mam lej po bombie". I tak – mam, tak – mamy lej po bombie – zakończył.

W piątek uroczystości żałobne w intencji Piotra Woźniaka-Staraka będą kontynuowane. Prochy producenta zostaną przewiezione do jego ukochanej rodzinnej posiadłości Fuledy, gdzie odbędzie się osobiste pożegnanie.

Piotr Woźniak-Starak zaginął 18 sierpnia nad jeziorem Kisajno. Po kilku dniach prokuratura potwierdziła, że znaleziono jego ciało. W sprawie toczy się śledztwo, jednak prokuratura nie zdradza jego wyników. 

Pochowajmy go w spokoju. (...) Informacji udzielimy bliżej piątku – oświadczył rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, Krzysztof Stodolny.

Rodzina i przyjaciele pożegnali zmarłego, publikując nekrologi lub osobiste wspomnienia w mediach społecznościowych. 

Wiele znanych osób nie może pogodzić się ze śmiercią producenta. 39-latka wspominali m.in.: aktorka Alicja Bachleda-Curuś, pisarz Michał Witkowski, projektantka Gosia Baczyńska czy dziennikarka Anna Kalczyńska.

Zobacz także: Poruszająca odpowiedź na prośbę rodziny Piotra Woźniaka-Staraka. "Dobro pozostaje w świecie na zawsze"

Te znane osoby musieliśmy pożegnać w 2019 roku. Prawdziwi fani będą za nimi tęsknić. Teraz na liście nazwisk widnieje także Piotr Woźniak-Starak.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów