Mówienie do siebie nie jest oznaką choroby, ale świadczy o ważnej rzeczy. Ci, którzy to robią mają powody do dumy

Redakcja 22.05.2017
Kobieta
Fotografia: Pixabay

To świetna wiadomość dla tych, którym zdarza się "mruczeć" pod nosem. 

Naukowcy udowodnili, że mówienie do siebie wcale nie oznacza, że coś z nami jest nie tak. A wręcz przeciwnie. 

W pracy, w drodze do domu, czy podczas robienia zakupów - wielu osobom zdarza się mówić do siebie. Gdy zorientują się, że szepczą pod nosem, zawstydzeni spuszczają wzrok i zachowują się tak, jak gdyby nic się nie stało. I dobrze, bo wyniki badań jasno wskazują, że mówienie do siebie nie zawsze ma związek z chorobą psychiczną. Najczęściej świadczy po prostu o wysokiej inteligencji. 

Do takich wniosków doszli Paloma Mari-Beffa i Alexander Kirkham. Naukowcy stwierdzili, że mówienie do siebie podczas wykonywania trudnej, skomplikowanej czynności może być oznaką wyższych funkcji poznawczych. Aby to udowodnić, zaprosili do badania 28 studentów z Bangor University i poprosili ich, aby przeczytali ze zrozumieniem podaną instrukcję. Za pierwszym razem mieli to zrobić na głos, a za drugim wyłącznie w myślach. Kolejnym krokiem było rozwiązanie przygotowanego zadania. 

Ci, którzy przeczytali instrukcję na głos, nie mieli problemów z wykonaniem zadania i ważną w tym przypadku koncentracją. Z kolei osoby, które zapoznały się z instrukcją "w myślach" nie poradziły sobie zbyt dobrze. 

giphy-downsized (10)

Mówienie do siebie kluczem do sukcesu

Z badań jasno wynika, że mówienie do siebie nie tylko rozwija aparat mowy, ale również pomaga uporządkować myśli. Kiedy więc nie potrafimy się skupić, a mamy do wykonania ważne zadanie, warto zacząć mówić o nim głośno i nie przejmować się, że w pokoju poza nami nikogo nie ma. To pomoże uporządkować myśli, zaplanować dalsze działanie i kontrolować ciało. 

Nasze badania wykazały, że jeśli rozmawiamy ze sobą, aby uzyskać kontrolę podczas wykonywania trudnych zadań, nasza wydajność poprawia się, gdy robimy to głośno. To może pomóc wyjaśnić, dlaczego tak wielu sportowców, a wśród nich tenisistów, często rozmawia ze sobą podczas zawodów, nierzadko w kluczowych punktach gry mówiąc "no dalej", co ma im pomóc w osiągnięciu skupienia - powiedziała doktor Paloma Mari-Beffa, a jej wypowiedź przytacza Metro.co.uk. 

Jeśli więc kolejnym razem złapiemy się na tym, że "mruczymy" pod nosem, lepiej szybko przestańmy to robić. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie głośne komunikowanie. Bo przecież wszystko wskazuje na to, że nie ma się czego wstydzić ;-) 

Zagłosuj

Czy zdarza Ci się mówić do siebie?

Liczba głosów:

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów