Mówienie do psów, pojazdów, a nawet roślin, to normalna czynność. Świadczy o czymś bardzo istotnym

Mateusz Patyk 05.04.2017
Paris Hilton z psem
Fotografia: East News

Z tą wiedzą ucinanie pogawędek z przedmiotami nabierze nowego znaczenia.

Spokojnie, nikt nie każe gadać do mebli.

Chodzi jednak o pewną cechę, która jest przypisywana wyłącznie ludziom. Mało tego - ludziom inteligentnym. Tak wynika z obserwacji poczynionych przez profesora Nicholasa Epleya, naukowca zajmującego się behawiorystyką na Uniwersytecie w Chicago.

Jak podaje serwis Qz.com, cecha ta nazywana jest antropomorfizacją. Polega na "wyposażaniu" w ludzkie skłonności i motywy postępowania nieożywionych przedmiotów oraz zwierząt.

Z historycznego punktu widzenia, antropomorfizowanie traktowane było jako znak zdziecinnienia lub głupoty, ale tak naprawdę jest naturalnym produktem ubocznym tendencji, która sprawia, że ludzie są wyjątkowo inteligentnymi istotami na tej planecie. Żaden inny gatunek nie posiada tej cechy - twierdzi profesor Epley cytowany na stronie Qz.com.

gadający samochód
Fotografia: Giphy.com

Nie tylko pupile

Człowiek jest w stanie przypisać ludzkie emocje przeróżnym rzeczom. I nie ma to nic wspólnego z infantylnym zachowaniem. Kierowca usiłujący odpalić zepsuty samochód pod nosem przeklnie, że jego pojazd jest wyjątkowo złośliwy. Gorzej, gdy podczas nieudolnych prób spadnie deszcz. Wtedy zrezygnowany właściciel auta może stwierdzić, że to pogoda jest paskudna.

Zdaniem ekspertów to normalne. Pogoda jest w tym przypadku świetnym przykładem, ponieważ za każdym razem, gdy jakiś rejon geograficzny nawiedza atmosferyczny kataklizm, huragany dostają nazwy od imion.

Dostrzeganie sposobu myślenia innej istoty ludzkiej obejmuje te same psychologiczne procesy co dostrzeganie sposobu myślenia i zachowania innych zwierząt, boga, a nawet gadżetów. Jest to odzwierciedlenie największej zdolności naszego mózgu, a nie oznaka naszej głupoty - mówi Nicholas Epley.

Co więcej, zgodnie z informacjami podanymi przez stronę Qz.com, nadawanie imion obiektom takim jak ulubiony samochód, instrument, jacht czy często używane urządzenie elektroniczne (bądź analogowe), takie jak chociażby aparat fotograficzny, to oznaka specjalnych relacji, jakie łączą użytkownika z tymi przedmiotami.

Zjawiska te są efektem ubocznym spowodowanym przez aktywne, inteligentne "poznanie społeczne" (social cognition). Innymi słowy, nasz umysł jest po prostu zaprogramowany do odczytywania nastrojów i myśli innych, nawet wtedy, gdy adresatem wypowiedzi człowieka jest pies lub... doniczka z ukochaną roślinką. 

Zagłosuj

Zdarza ci się mówić do zwierząt lub rzeczy?

Liczba głosów:

rozmowa z psem
Fotografia: East News
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów