Mikołaj Roznerski przyznał, że cierpiał na anoreksję: "Byłem przeraźliwie chudy"

Anna Respondek 16.11.2018
Mikołaj Roznerski
Fotografia: Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Obecnie aktor stara się zdrowo odżywiać, a o tężyznę fizyczną dba biegając i ćwicząc na siłowni. 

Mikołaj Roznerski uznawany jest za jednego z najprzystojniejszych aktorów młodego pokolenia. Gwiazdor nie może narzekać na brak pracy. Pojawia się w wielu popularnych filmach i serialach. Często można go również zobaczyć na deskach teatru. To oczywiście sprawia, że może liczyć na całkiem pokaźne grono fanek, które niewątpliwie wzdychają na jego widok. Jednak, jak się okazuje, aktor nie zawsze czuł się dobrze w swoim ciele. O ciężkich przeżyciach z okresu dojrzewania postanowił opowiedzieć w szczerym w wywiadzie z "Twoim Stylem". 

Mikołaj Roznerski o anoreksji

Obecnie Roznerski może pochwalić się imponującą sylwetką. Aktor dba o swoją tężyznę fizyczną i jest stałym bywalcem siłowni. Nie zawsze jednak aktor tak wyglądał. Jak ujawnił w najnowszym wywiadzie, w okresie dojrzewania cierpiał na anoreksję, choć wtedy jeszcze nikt tego tak nie nazywał. 

Wpadłem w kłopoty związane z zaburzeniem jedzenia. Dziś nazywa się to anoreksja, ale wtedy nikt o takiej chorobie nie słyszał. Babcia mówiła, że mam jadłowstręt. Myślę, że wpadłem w anoreksję, bo szukałem akceptacji. Może też chciałem zwrócić na siebie uwagę - przyznał. 

Aktor wyznał, że w dzieciństwie koledzy się z niego wyśmiewali. Nie miał również powodzenia wśród dziewczyn. Wszystko to zmieniło się, kiedy schudł. Niestety jego "dieta" zakończyła się długim pobytem w szpitalu i walką o normalność. 

Gdy nagle zeszczuplałem, stało się coś nieoczekiwanego: zauważyłem, że jestem inaczej postrzegany. Koleżanki uśmiechały się zalotnie, a koledzy przestali się nabijać. Uznałem, że to dobry kierunek i zacząłem liczyć kalorie. Byłem już przeraźliwie chudy. Aż zemdlałem i trafiłem do szpitala - wyjaśnił. 

Aktor przyznał, że musiał na nowo nauczyć się normalnie jeść. Teraz stara się nie liczyć kalorii, jednak nie pozwala sobie na to, żeby zaniedbać trening. 

Musiałem nauczyć się jeść i przestać bać, że przytyję. Anoreksja zostaje na zawsze. Zmieniłem tylko liczenie kalorii na liczenie przebiegniętych kilometrów albo kilogramów wyciśniętych na siłowni - powiedział. 

Anoreksja to poważna choroba, której objawów nie można zbagatelizować, dlatego to ważne, aby nie bać się o niej rozmawiać. 

Bądź na bieżąco. Polub fanpage Chillizet na Facebooku!

Dbając o swoje zdrowie, warto pomyśleć nad zbilansowaną dietą. Nie wszystkie zdrowe produkty mogą nam jednak w tym pomóc:

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów