Miał sfotografować romantyczne oświadczyny na wzgórzu. Zrobił zdjęcia złej parze

Mateusz Patyk 15.05.2017
oświadczyny na wzgórzu
Fotografia: Facebook.com/JP479

Wszystko przez zbieg okoliczności.

Jacob Peters musiał wstać o w pół do trzeciej nad ranem, by po trwającej godzinę wspinaczce dotrzeć na umówione miejsce. Chodziło o nietypowe zlecenie - miał sfotografować oświadczyny zakochanej pary, stojąc o wschodzie Słońca na wzgórzu obok. Jak się jednak okazało, przez cały ten czas obserwował nie te osoby, co trzeba.

Wpadka wyszła na jaw po tym, gdy przesłał smsa do świeżo upieczonego narzeczonego z gratulacjami. Zdezorientowany mężczyzna odpowiedział przeprosinami, wyjaśniając swoje kilkudziesięciominutowe spóźnienie. Wtedy stało się jasne, że twórca zdjęć pomylił pary i został z mnóstwem fotografii przypadkowej dwójki.

oświadczyny na wzgórzu
Fotografia: Facebook.com/JP479

Romantyczna historia

Do niefortunnego zdarzenia doszło w często odwiedzanym przez zakochanych punkcie widokowym Hawksbill Crag w Arkansas. Jak podaje strona Independent.co.uk, kilka dni wcześniej do Petersa zgłosił się mężczyzna z Wisconsin, z propozycją uchwycenia na zdjęciach momentu oświadczyn na łonie natury. To miała być niespodzianka dla jego dziewczyny, która dopiero później zobaczyłaby fotografie z tego poranka.

Gdy wykonawca zlecenia rozstawił swój ważący kilkanaście kilogramów sprzęt po wejściu na szczyt wzgórza położonego nieopodal, była szósta rano. Jednak para nie pojawiła się o umówionej godzinie. Biorąc pod uwagę brak sygnału komórkowego, pozostawało mu jedynie czekanie.

Około 6.17 pokazała się para młodych ludzi. To oni. Jestem tego pewien. Trochę późno, ale nie za późno. Weszli na Hawksbill Crag. Przez kilka minut rozmawiali i wtedy to się stało. Wyciągnął pierścionek, uklęknął przed nią. Odwróciła się do niego, zaczęła płakać, przytuliła go i było oczywiste, że powiedziała "tak" i wszystko poszło dobrze - napisał Peters na swoim facebookowym profilu.

oświadczyny na wzgórzu
Fotografia: Facebook.com/JP479

Ukryta kamera

Cała scena trwała 10-15 minut. Przez ten czas fotograf robił zdjęcia nieświadomej niczego parze. Siedzieli podziwiając wschód Słońca. Gdy zleceniobiorca uznał, że ma wszystko, co chciał, spakował sprzęt i ruszył w drogę powrotną.  Pomyłkę uzmysłowił sobie o dziewiątej rano, gdy tylko jego klient poinformował go o swoim spóźnieniu.

Praktycznie straciłem sześć i pół godziny oraz 40 dolarów na paliwo i jedzenie tylko po to, by zrobić 450 ujęć nie tej parze - wyznał zrezygnowany Peters.

Ale nie ma tego złego. Najlepsze zdjęcia umieścił na Facebooku i zwrócił się z prośbą do internautów o pomoc w szukaniu uchwyconych na nich ludzi. Jego apel nie poszedł na marne - para się znalazła. Narzeczeństwem okazali się mieszkańcy Dallas z Teksasu, którzy otrzymali fotografie z ukrytej sesji za darmo. Dzięki temu David Le i Jenny Pham zupełnie bezwiednie wzbogacili się o piękny album z tej niezapomnianej chwili.

oświadczenie na wzgórzu
Fotografia: Facebook.com/JP479
Zagłosuj

Czy zgodził(a)byś się na taką sesję podczas oświadczyn?

Liczba głosów:

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów