Mężczyzna twierdził, że duch dziecka nawiedza jego mieszkanie. Na dowód pokazał zdjęcia

Anna Respondek 19.12.2017
Nawiedzony pokój
Fotografia: Twitter/moby_dickhead

Czy na fotografiach faktycznie widać ducha?

Rozważania związane ze zdarzeniami paranormalnymi trwają od niepamiętnych czasów. Jedni wierzą w życie pozagrobowe i niesamowite zjawiska, inni twierdzą, że to bajki dla dorosłych i nie straszny im żaden duch i żadna zmora. 

Ilustrator z Nowego Jorku Thomas  Ellis, postanowił pokazać, jaka jest prawda i podzielił się swoją historią. Od pewnego czasu zauważył, że w jego mieszkaniu dzieją się dziwne rzeczy, co wieczór słyszał równomierny stukot, jego kot zachowywał się nieswojo. Pewnego wieczoru Thomas znalazł na strychu w mieszkaniu dziecięce buty. Mężczyzna stwierdził, że nawiedza go duch małego chłopca, który nazywa się Dear David. Ellis starał się robić różne rzeczy, aby przegonić zjawę. W mediach społecznościowych opisywał swoją walkę, do której wykorzystywał na przykład okręgi z soli, które miały uniemożliwić przedostanie się duchowi do mieszkania. 

W tej sytuacji mężczyzna postanowił udowodnić, że świat duchów istnieje. Na dowód pokazał na Twitterze zdjęcia, które udało mu się zrobić. Widać na nich małego chłopca, który pojawia się i znika. 

Podczas snu postanowiłem zostawić kilka włączonych lampek. Możecie zobaczyć mnie śpiącego. Na pierwszych stu zdjęciach, a nawet więcej, nic nie było widać. Potem nagle pojawił się on. Stał na krześle i gapił się na mnie - napisał mężczyzna. 

Zdjęcia faktycznie mogą przyprawić o gęsią skórkę. Prawda czy może Photoshop? ;)

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów