Rafał Maślak stracił nominację w plebiscycie "Serce dla Zwierząt". "Popełniłem błąd"

Redakcja 30.05.2017
Rafał Maślak
Fotografia: www.facebook.com/RafalMaslakonline/

Powodem decyzji był fakt, że suczka celebryty spodziewa się szczeniąt. 

Rafał Maślak skomentował decyzję portalu Psy.pl o usunięciu go z listy nominowanych w plebiscycie "Serce dla Zwierząt". 

Mister Polski z 2014 roku stracił szansę na wygraną w konkursie organizowanym przez portal Psy.pl, który od 14 lat wraz z czytelnikami nagradza osoby, które bezinteresownie działają na rzecz zwierząt. W tegorocznej edycji na liście nominowanych znalazł się Rafał Maślak. Gremium redakcyjne wyróżniając celebrytę podkreśliło, że wykorzystuje swoją popularność, aby pomagać zwierzętom. To dzięki jego pracy kilkanaście psów ze schroniska nieopodal Ostrowa Wielkopolskiego znalazło nowy dom. 

Na dwa tygodnie przed ogłoszeniem wyników, portal Psy.pl poinformował, że nominacja Rafała Maślaka do nagrody "Serce dla Zwierząt 2017" została wycofana. 

Kilka dni temu z fanpage'a gwiazdy dowiedzieliśmy się, że jego suczka w typie rasy westie spodziewa się szczeniąt. Jak szybko się okazało to nie przypadek - pan Rafał organizował spotkania swojej suczce z samcem (również w typie rasy westie), należącym do jego sąsiadów. Wszystko po to, by na świat przyszły słodkie szczeniaczki. I właśnie to nieodpowiedzialne zachowanie Rafała Maślaka, który powinien być wzorem dla innych, jest powodem wycofania nominacji do Serca dla Zwierząt 2017. Stanowczo protestujemy przeciwko niekontrolowanemu rozmnażaniu psów. Jako redakcja od lat propagujemy sterylizację i walczymy z pseudohodowlami (...). Nie możemy wyróżniać osoby, która robi coś, z czym pozostałe osoby - nominowane przez nas w ciągu 14 lat - walczą nieraz przez całe życie (...) - czytamy na portalu Psy.pl. 

Rafał Maślak
Fotografia: ONS

Rafał Maślak 

"Nie czuję się z tego dumny"

Organizatorzy plebiscytu mają nadzieję, że dzięki tej sytuacji ludzie zrozumieją, że rozmnażanie nierasowej suki jest przyczynianiem się do zwiększenia bezdomności psów w Polsce. Na szczęście, wszystko wskazuje na to, że tę lekcję zrozumiał Rafał Maślak. Choć jego post, w którym informuje, że jego suczka spodziewa się szczeniąt, został już usunięty z Facebooka, celebryta opublikował kolejny, w którym przyznaje się do błędu. 

Nie czuję się dumny z tego, że nie wysterylizowałem swojej suczki Tequili i nie dopilnowałem żeby nie zaszła w ciążę. Kocham mojego psa, jest on członkiem mojej rodziny i tak też go traktuję. Podchodzę odpowiedzialnie do tego co się stało. Szczeniaki nigdy nie trafią do schroniska, nigdy też nie będą psami bezdomnymi. Nigdy nie zostaną sprzedane. Trafią do domów moich bliskich i sam osobiście dopilnuję by były zadbane, kochane do końca ich życia (...). Przyznaję - popełniłem błąd, ale jako człowiek uczę się na błędach. Nigdy więcej nie dopuszczę do tego, żeby mój pies rodził szczeniaki, jednocześnie postaram się od dzisiaj pomóc w podnoszeniu świadomości społeczności w zwalczaniu bezdomności zwierząt - napisał na Facebooku Rafał Maślak. 

Celebryta przyznał także, że gdy tylko będzie to możliwe, zadba o to, aby suczka została wysterlizowana. Również jej szczeniaki w odpowiednim czasie zostaną poddane kastracji i sterylizacji. Przyznał, że nie do końca był świadomy, na czym polega przeciwdziałanie bezdomności zwierząt i "przyjął tę lekcję z pokorą". Teraz chce wesprzeć gminę Aleksandrów Łódzki, która bezpłatnie sterylizuje i czipuje zwierzęta, aby przekonać niezdecydowanych właścicieli, że to dobre rozwiązanie dla ich pupili. 

Zagłosuj

Czy Rafał Maślak słusznie stracił nominację w plebiscycie "Serce dla Zwierząt"?

Liczba głosów:

1
Fotografia: www.facebook.com/RafalMaslakonline/
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów