Maja Bohosiewicz ma miesięczne dziecko. Jedno jej zachowanie ostro krytykuje matka-blogerka. „Wbrew biologii”

Emilia Klima 31.08.2017
Maja Bohosiewicz
Fotografia: Intagram.com/Maja Bohosiewicz

Co tym razem wywołało burzę? Czy dziennikarka atakująca aktorkę ma rację? 

Maja Bohosiewicz większość swojego czasu poświęca dwójce dzieci, rocznemu Zachariaszowi i miesięcznej Leoni. Na swoim Instagramie często publikuje zdjęcia z nimi oraz swoje przemyślenia na temat macierzyństwa i miejsca kobiety na świecie. 

26 sierpnia aktorka zamieściła na swoim profilu zdjęcie z partnerem, który miesiąc po porodzie postanowił zafundować artystce cztery dni odpoczynku. Maja w długim opisie do zdjęcia stwierdziła, że w końcu mają czas z ukochanym na czułości. 

I nagle jest czas na żarty, na "nic nie musimy", na to żeby leżeć w łóżku od rana i oglądać MTV oceniając nogi tancerek w skali 1-10, jest czas, żeby chodzić za rękę na śniadanie i dawać sobie buzi co 7 minut - napisała. 

"Baba na wku*wie" krytykuje Bohosiewicz

Na portalu znanej psycholog Małgorzaty Ohme "Baba na wku*wie" pojawił się wpis, w którym dziennikarka zdecydowała się zabrać głos w sprawie wyjazdu aktorki Mai Bohosiewicz bez dzieci i tego czy odpowiedzialna kobieta pozostawia miesięczne dziecko z "nianiami" albo "babciami". 

Siedzę i myślę, i wku*w mnie ogarnia na sam fakt, że się nad tym zastanawiam. Bo tak jak celebrycki świat mnie ani ziębi, ani grzeje, to jednak zatrzymało mnie gdzieś info o tym, jak Maja Bohosiewicz, która urodziła miesiąc temu drugie dziecko, wybrała się na krótkie wakacje ze swoim partnerem (w sumie nie wiem czy to mąż, czy narzeczony, nieważne). No i tak siedzę i dumam, gdzie jest granica?

Dziennikarka zarzuca artystce, że w najważniejszych chwilach dla dziecka, ona postanawia wyjechać bez niego. Pierwsze miesiące uznawane są za najistotniejsze dla rozwoju niemowlęcia i dlatego, według "Baby", artystka nie powinna zostawiać go samego. Dziennikarka podkreśla, że sama jest za postulatami dotyczącymi tego, aby kobiety dały sobie więcej luzu, jednak powinna zostać wyznaczona pewna granica. 

Czy miesięczne dziecko zostawiłybyście na cztery dni, bo wasz mąż, ojciec waszych dzieci, zrobił wam prezent, żebyście odpoczęły? Jak mój mąż robi mi taki prezent teraz, zabierając na weekend, żebyśmy mogli pobyć sami, to jestem mu wdzięczna i kocham go jeszcze bardziej, ale odpocząć, gdy dziecko ma miesiąc?

W kolejnych słowach stwierdza, że "to wbrew biologii", ponieważ w pierwszych miesiącach dziecko jest wyjątkowo bezbronne, a głos, zapach i bicie serca matki to jedyne co zna. 

A może myślę źle, może właśnie to matka ma prawo decydować i wyjeżdżać, i zostawiać swoje dzieci nianiom, babciom, whatever. Bo dla dziecka i tak nie ma znaczenia z kim, znaczenie ma tylko, że nie z mamą. Tylko po co na cztery dni, może lepiej na tydzień, żeby już odpocząć na całego i później publicznie mówić, jak bardzo się tęskniło i jak takie wakacje dobrze robią, bo człowiek wraca mając więcej chęci do bycia mamą... Chyba - zakończyła swój wpis. 

Myślicie, że aktorka jej odpowie? 

giphy-downsized
Zagłosuj

Czu uważacie, że Maja Bohosiewicz nie powinna zostawiać dziecka?

Liczba głosów:

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów